Czy wiesz, że: Russell Crowe odrzucił dużą rolę we "Władcy Pierścieni" Petera Jacksona

03.07.2019 15:07
Czy wiesz, że: Russell Crowe odrzucił dużą rolę we "Władcy Pierścieni" Petera Jacksona Fot. kadr z filmu Gladiator

"Władca Pierścieni" to jedna z największych produkcji XXI wieku. Okazuje się, że Russell Crowe przepuścił okazję, by wystąpić w trylogii Petera Jacksona.

Fani fantasy i miłośnicy kina zapewne zgodzą się, że najlepszą produkcją filmową tego gatunku jest "Władca Pierścieni". Trylogia w reżyserii Petera Jacksona już należy do klasyki, a wielu aktorów, którzy w niej wystąpili, na zawsze kojarzeni będą z postaciami ze świata Tolkiena, w które się wcielili. Jednym z nich jest Viggo Mortensen, który wcielił się w Aragorna. Mało brakowało, a jego miejsce zająłby Russell Crowe.

"Władca Pierścieni" - Russell Crowe jako Aragorn?

Jak podaje Screen Crush, aktor był gościem w show Howarda Sterna. Crowe wyznał, że proponowano mu rolę Aragorna, którą odrzucił. Prowadzący zapytał gwiazdę "Gladiatora" czy to prawda, że zaproponowano mu 10% z zysków pochodzących z "Władcy Pierścieni". Według obliczeń Sterna zarobki aktora w tym wypadku wyniósłby około 100 milionów dolarów. Crowe skomentował to pytanie.

Nigdy o tym nie myślałem - tylko w takich sytuacjach jak wywiady, kiedy ludzie są na tyle mili i grzeczni, że pytają mnie o taki szajs.

Aktor opowiedział o tym, jak odrzucił rolę Aragorna.

Myślę, że Peter Jackson wcale nie chciał mnie w tym filmie. Ponieważ był zmuszony ze mną gadać, ponieważ to był moment, w którym wszyscy chcieli mnie we wszystkim.

Crowe był wówczas po tak głośnych produkcjach, jak "Tajemnice Los Angeles", "Informator" i "Gladiator". Obecnie aktor wciela się w głównego bohatera serialu Showtime "The Loudest Voice". W planach jest 2. część "Gladiatora", ale raczej film nie uwzględni postaci granej przez gwiazdora, ponieważ jego akcja rozegra się 20 lat po wydarzeniach oryginału.

 

Przeczytaj także

"Władca Pierścieni" - kiedy premiera serialu?

Niedługo o "Władcy Pierścieni" znowu zrobi się głośno. Wszystko dzięki powstającemu obecnie serialowi Amazona. Na razie wszelkie informacje na temat produkcji są utrzymywane w tajemnicy. Prawdopodobnie nie będziemy mieli jednak do czynienia z serialową wersją książki Tolkiena, tylko raczej czymś w rodzaju spin-offa. Na razie nie wiadomo kiedy tytuł zadebiutuje na Amazon Prime.

Zobacz też: Serial "Władca Pierścieni": twórcy zapowiedzieli krainę, której nie widzieliśmy w filmach

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.