07.04.2020
Aktualizacja: 07.04.2020 12:07

Czy wiesz, że powstał thriller stworzony przez prawdziwego seryjnego mordercę? Niesamowita historia filmu "Deadly Run"

W 1995 roku światło dzienne ujrzał film "Deadly Run". Jeden z twórców thrillera po kilku latach okazał się seryjnym mordercą, dokonującym zbrodni jak filmowy bohater.

Deadly Run
foto: materiały promocyjne/Suwannee River Picture Company

Istnieją w historii kina takie filmy, które przeciętnemu widzowi jeżą włosy na głowie. Zazwyczaj chodzi o różnego rodzaju krwawe horrory oraz brutalne thrillery. Nie często zdarza się jednak, że obrazy z ekranu po jakimś czasie stają się rzeczywistością. W przypadku filmu "Deadly Run" tak właśnie było. Jeden z jego twórców okazał się seryjnym mordercą. 

"Deadly Run" - film stworzony przez prawdziwego seryjnego mordercę

Czasami zdarza się, że prawda ekranu pokrywa się z rzeczywistością w najbardziej zaskakujący sposób, w jaki to tylko możliwe.

From the Dark
From the Dark
Przeczytaj także Zagrała zabójczynię w horrorze, dzień po zakończeniu zdjęć została aresztowana za zabójstwo

W tym wypadku mamy jednak do czynienia z sytuacją podobną do historii Krystiana Bali, który został aresztowany za zabójstwo na podstawie opisów w swojej książce "Amok". Sąd uznał, że pisarz przedstawił takie szczegóły zbrodni dokonanej kilka lat wcześniej, że bez wątpienia musiał jej dokonać. Podobnie było w przypadku filmu "Deadly Run".

Lonnie David Franklin Jr.
Lonnie David Franklin Jr.
Przeczytaj także Nie żyje słynny seryjny morderca skazany na karę śmierci. Zmarł w swojej celi w wieku 73 lat

Jak podaje portal Dread Central, w połowie lat 90. były adwokat Samuel Rael postanowił rozpocząć przygodę z filmem. Został producentem thrillera "Deadly Run". Wpadł na pomysł, że stworzy produkcję opowiadającą o seryjnym mordercy. Żeby urealnić swój film, zgłosił się o pomoc do swojego byłego klienta - Gary'ego Michaela Hiltona. Mężczyzna, który miał wcześniej kłopoty z prawem zgodził się pomóc swojemu adwokatowi. Nie miał nic do stracenia. Od wielu miesięcy mieszkał w magazynie w Atlancie.

Foto: Mary Evans Picture Library/ East News
Foto: Mary Evans Picture Library/ East News
Przeczytaj także "Psychoza" i "Teksańska masakra..." były inspirowane tą samą historią. Co wydarzyło się naprawdę?

Hilton okazał się bardzo pomocny w pisaniu scenariusza. To on wpadł na pomysł, żeby thriller opowiadał o mężczyźnie, który poluje w lesie na bezbronne ofiary - piękne kobiety. Twórcy postanowili, że Hilton zostanie ich konsultantem. Mimo że nie został wymieniony w napisach do "Deadly Run", miał czynny wkład w historię opowiedzianą w filmie.

Muzyka, która inspirowała seryjnych morderców
Muzyka, która inspirowała seryjnych morderców
Przeczytaj także Muzyka, która inspirowała seryjnych morderców. AC/DC, The Beatles, Black Sabbath

Mężczyzna nie tylko pomógł wymyślić wątki fabularne, ale też znalazł idealną lokację do zdjęć - leśną chatkę w górach w Północnej Georgii nieopodal Cleveland. Pomagał też w wyborze obsady i doborze ekipy filmowej. Rael cieszył się, że zaangażował Hiltona w proces powstawania filmu i ze zdziwieniem reagował na kreatywne pomysły konsultanta.

Foto: Shutterstock
Foto: Shutterstock
Przeczytaj także Billy Chemirmir nowym rekordzistą? Seryjnego mordercę podejrzewa się o dokonanie aż 1000 mordów

Jego zdziwienie było jeszcze większe 13 lat później, dawno po premierze "Deadly Run". Okazało się bowiem, że Hilton przyznał się do zamordowania 24-letniej Meredith Emerson. Jej okaleczone zwłoki autostopowiczki znaleziono około 50 kilometrów od miejsca, w którym kręcono film. W wyniku śledztwa wyszło na jaw, że Hilton maltretował swoją ofiarę przez trzy dni, po czym odciął jej głowę.

Mindhunter
Mindhunter
Przeczytaj także "Mindhunter" sezon 3 - jacy seryjni mordercy mogą pojawić się w kontynuacji serialu?

Policja zaczęła domyślać się, że Emerson nie jest jedyną ofiarą Hiltona. Śledczy powiązali go z kilkoma niewyjaśnionymi zbrodniami, między innymi z zabójstwem kobiety na Florydzie i starszej pary z Karoliny Północnej. Policjanci zaczęli podejrzewać, że Hilton jest  seryjnym mordercą. Wkrótce przyznał się do udziału w trzech zarzucanych mu morderstwach. Rael opowiedział o współpracy z Hiltonem w rozmowie z CNN.

"

Dla mnie te dwie zbrodnie były kropka w kropkę. To w tym wszystkim jest najstraszniejsze. Był przestępcą. I nigdy się z tym nie krył. Mógł być nawet socjopatą, ale zawsze był radosny i bardzo aktywny. Był osobą, której naprawdę nigdy bym o coś takiego nie podejrzewał. Miał kryminalne instynkty, ale nigdy nie był brutalną osobą. Jednak bardzo się myliłem. "

Film "Deadly Run" w reżyserii Marka Bendera ze scenariuszem Joe Gillisa zadebiutował w 1995 roku. Pełna przemocy i nagości produkcja opowiada o milionerze Bobbym Wilsonie (Danny Fendley), który prowadzi perfekcyjne życie - lukratywny biznes i wzorcowy związek i szczęśliwą rodzinę. W weekendy zaszywa się w górskiej chacie, by odpocząć od zgiełku codzienności. Tak przynajmniej myślą jego najbliżsi. W rzeczywistości umawia się w barach z młodymi kobietami, które następnie porywa i poluje na nie w leśnej głuszy.

Belle Gunness seryjna morderczyni
Belle Gunness seryjna morderczyni
Przeczytaj także Najokrutniejsi seryjni mordercy: Belle Gunness, krwawa rolniczka, która zabijała zamożnych mężczyzn

Mimo wielu podobieństw do "American Psycho" i ambicji ukazania głębszej prawdy na temat człowieczeństwa, "Deadly Run" nie odniósł sukcesu i zdobył dość niskie noty widzów. Może być jednak ciekawy z perspektywy osób interesujących się seryjnymi mordercami, jako przerażająca fantazja szaleńca, który po wielu latach została wprowadzona w życie.

Oglądałeś/łaś "Deadly Run"?

Foto: Materiały promocyjne
Foto: Materiały promocyjne
Przeczytaj także Najlepsze seriale o seryjnych mordercach i psychopatach. Dexter, Hannibal i inne

Zobacz też: Jak Tom Cruise wypadłby w roli Patricka Batemana w "American Psycho"? [WIDEO]

Tagi: Film thriller