„Deadpool” jako dramat skrojony pod Oscara

Robert Skowronski
18.05.2017 16:08
„Deadpool” jako dramat skrojony pod Oscara Fot. kadr z wideo

Każdy żałował, że „Deadpool” nie dostał żadnej szansy na powalczenie o statuetkę Akademii. W takiej wersji być może sytuacja wyglądałaby inaczej.

Podczas ostatniego rozdania Złotych Globów film z Ryanem Reynoldsem zdobył aż dwie nominacje - w tym za Najlepszą komedię lub musical i dla Najlepszego aktora w komedii lub musicalu. Obeszło się bez statuetek, ale jednocześnie zaczęto się zastanawiać czy superbohaterski film z kategorią wiekową R powalczy na Oscarowej gali. I w tym przypadku wszystko utkwiło wyłącznie w strefie marzeń.

Nie jest tajemnicą, że istnieje pewien wzór opisujące filmy skrojone pod Oscary. Wzruszający dramat, który najlepiej porusza jakiś problem społeczny ma całkiem duże szanse w oczach Hollywoodu. „Moonlight”, „Spotlight”, „Zniewolony. 12 Years a Slave” - to tylko część z dzieł, które w ostatnich latach zdobyły nagrodę, a jednocześnie podpadają pod wspomniany wcześniej wzór.

Zobaczcie jak w takiej wersji prezentowałby się „Deadpool”:

Mogliśmy już zobaczyć pierwszą zapowiedź „Deadpoola 2”. Wiemy także, że w roli Cable'a pojawi się Josh Brolin. Niepotwierdzona informacja mówi o tym, że w rolę Domino może się wcielić Kerry Washington znana m.in. z „Django” i z „Raya”. Reżyseruje David Leitch, zaś scenariusz do filmu przygotowują autorzy tego do pierwszej części, czyli Rhett Reese i Paul Wernick, ale pozyskali oni kolegę, który ma ich wesprzeć. Jest to Drew Goddard odpowiedzialny za dwa odcinki „Daredevila”.

Ponadto dostaniemy animowany serial o Wadzie Wilsonie oraz „Deadpoola 3”.

 

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.