„Doctor Strange” jako 8-bitowa gra

Robert Skowronski
25.11.2016 10:27
„Doctor Strange” jako 8-bitowa gra Fot. kadr z wideo

Filmowy „Doctor Strange” szturmuje ekrany będąc ostatnią z marvelowskich propozycji kinowych. Zobaczmy, jak wyglądało przeniesienie bohatera do świata gier i to tych z lat 80.

Były neurochirurg narodził się w 1963 roku na łamach „Strange Tales” w numerze 110. Jego twórcami byli scenarzysta Stan Lee i rysownik Steve Ditko. Wówczas świat elektronicznej rozrywki dopiero raczkował, a jego pierwszymi krokami był m.in. Spacewar! - to tytuł z 1961 uznawany za jeden z pierwszych w historii branży. Na ekspansję automatów i komputerów Amiga trzeba było jeszcze poczekać.

W końcu nastały 8-bitowe lata 80. Właśnie do tego okresu odwołuje się poniższe wideo, w którym możemy zobaczyć, jak wyglądałaby rozpikselowana gra o Doctorze Strange'u. Niestety tytuł nie istnieje naprawdę, a szkoda, bo dla fanów 8-bitowej ery byłby to prawdziwy rarytas. Może jednak ktoś kiedyś stworzy kod, który ożywi przedstawiony tu projekt.

Twoje auto wpada do wody, a Ty masz pogruchotane kości w rękach. Twój pierwszy quest to udanie się do Przedwiecznego, aby uzyskać jego pomoc. I tak oto przemierzasz dwuwymiarowy świat tłukąc się co i raz z Kaeciliusem, a dzięki swoim umiejętnościom możesz poruszać się nie tylko w lewo i prawo, ale też w górę i w dół. Brzmi nudno? Niektórzy na pewno pamiętają, gdy przy podobnych pozycjach zarywali całe noce.

Zobaczcie, jak wyglądałby „Doctor Strange” jako 8-bitowa gra:

Mogliśmy już zobaczyć jak prezentowałyby się podobne tytuły na podstawie „Stranger Things”, „Breaking Bad” oraz „Halloween”. Przedstawiono nam także połączenie „Predatora” i Contry. Wszystkich fanów 8-bitowej ery zachęcamy do tego, aby zobaczyli jak w takiej estetyce brzmiałyby utwory Metalliki, Toola i Linkin Park oraz te z gatunku hair metalu.

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.