Eddie Murphy – najlepsze role amerykańskiego aktora

06.03.2020 16:27
Eddie Murphy – najlepsze role amerykańskiego aktora Fot. COLLECTION CHRISTOPHEL/EAST NEWS

Eddie Murphy, rocznik 1961. Amerykański aktor, którego debiutancka rola w 1982 roku zafundowała mu jego pierwszą nominację do Złotego Globu. W ciągu wielu lat swojej kariery Murphy był nominowany aż sześć razy do tej prestiżowej nagrody. Ma na koncie także nominację do Oscara. Które role Murphy'ego należą do jego najlepszych? Sprawdźcie nasze zestawienie.

Eddie Murphy w swoich filmach bardzo często gra zabawne, wygadane postaci. W ostatnich latach aktor coraz mocniej zmierza jednak w stronę dramatu, próbując pokazać coś więcej, poza stałym zestawem swoich znanych i lubianych zagrań. Z różnym skutkiem. Wybraliśmy najciekawsze role aktora. (Kolejność chronologiczna).

Top 11 - najlepsze role Eddiego Murphy'ego

1. „48 godzin” (1982), reż. Walter Hill

Debiut aktorski młodego Eddiego Murphy'ego to od razu duża pierwszoplanowa rola. Film "48 godzin" opowiada o policjancie, który ma jedynie dwie doby na znalezienie groźnego przestępcy. Traf chce, że musi połączyć siły z drobnym złodziejaszkiem, o "niewyparzonej gębie", który nie przestaje nawijać w jego towarzystwie. Panowie muszą przekonać się do siebie wzajemnie, aby ich misja skończyła się powodzeniem. Chemia między Nickiem Nolte, a Murphym niesie do przodu tę komedię sensacyjną, która doczekała się kontynuacji w 1990 roku, a Eddiemu zapewniła pierwszą nominacją do Złotego Globu.

2. „Nieoczekiwana zmiana miejsc” (1983), reż. John Landis

Produkcja ciesząca się niezwykłą popularnością wśród widowni, także dzięki temu, że film Johna Landisa wielokrotnie pokazywany był w polskiej telewizji. Opowieść o dwóch mężczyznach, którzy w wyniku niecodziennego zakładu dwóch znudzonych miliarderów, zamieniają się  miejscami na drabinie społecznej. Uznany menadżer i okoliczny żebrak z dnia na dzień dowiedzą się, jak wygląda życie tego drugiego. Kiedy zorientują się jednak, że zmiana ich losu była wynikiem sprytnej manipulacji, przygotują plan zemsty doskonałej. Rola Murphy'ego była nominowana do Złotego Globu.

3. „Gliniarz z Beverly Hills” (1984), reż. Martin Brest

Jedna z najsłynniejszych ról Eddiego Murphy'ego. Film Martina Bresta doczekał się dwóch sequeli, a w planach jest też część 4., zapowiedziana na 2021 roku. Policjant Axel Foley rozpoczyna śledztwo na własną rękę, po tym jak ginie jego przyjaciel. Mężczyzna musi rozwiązać zagadkę jego śmierci i odnaleźć sprawcę. Komedia omyłek nominowana była do Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny oraz do dwóch Złotych Globów, w tym za rolę Murphy'ego.

4. „Książę w Nowym Jorku” (1988), reż. John Landis

Komedia, opowiadająca o przyjeździe afrykańskiego księcia Akeema, który wyruszył do Nowego Jorku w poszukiwaniu żony. Celowo zataja jednak swoją tożsamość, próbując wtopić się w tłum mieszkańców Wielkiego Jabłka. Rozpoczyna się seria zabawnych zdarzeń, które w ciekawy sposób ogrywają różnice charaktelorologiczne między Wschodem i Zachodem. Na grudzień tego roku zaplanowana jest premiera 2. części filmu, zatytułowana "Coming 2 America".

5. „Mulan” (1988), reż. Barry Cook, Tony Bancroft

Świetna animacja wytwórni Disneya, opowiadająca o młodej dziewczynie, która postanawia zgłosić się do wojska, aby zająć miejsce swojego ojca. Eddie Murphy podkłada głos pod pomocnika głównej bohaterki - czerwonego smoka Mushu, który zawsze pomoże jej dobrą radą. W polskiej wersji językowej w postać Mushu wcielał się Jerzy Stuhr, który w wyśmienity sposób ograł manieryzmy swojego bohatera i sprawił, że jego wygadany styl bycia urzekał widownię, raz za razem wywołując salwy śmiechu, a tekst: "Mushu Ty geniuszu" na stałe wpisał się w głowy pokolenia wychowanego na tej animacji Disneya. Na maj tego roku zaplanowana jest premiera aktorskiej wersji filmu.

6. „Noce Harlemu” (1989), reż. Eddie Murphy

Debiut reżyserski aktora to opowieść o dwóch przyjaciołach, którzy zakładają kasyno. Działanie to nie podoba się przedstawicielom lokalnej mafii. Rozpoczyna się walka o wpływy na terytorium. Film podzielił publiczność, a nawet dostał Złotą Malinę za najgorszy scenariusz. Zły odbiór dzieła źle wpłynął na Murphy'ego, który od tamtego czasu ani razu nie stanął już za kamerą.

7. „Shrek” (2001), reż. Andrew Adamson, Vicky Jenson

Drugi film z wyborną rolą głosową Eddiego Murphy'ego i jedna z najbardziej dochodowych serii z jego udziałem. Osioł, przyjaciel Shreka to stworzenie bardzo rozmowne i rzucające bon-motami na prawo i lewo, dzięki czemu zjednuje sympatię widza już w pierwszych scenach ze swoim udziałem. W polskiej wersji językowej ponownie w postać wcielał się Jerzy Stuhr. Trzeba też zauważyć, że choć oryginalna wersja jest przezabawna, a Murphy w wyśmienity sposób bawi się swoją postacią, to polski dubbing jest znacznie lepszy od pierwowzoru, dodając wiele dużo zabawniejszych, przygotowanych na polski grunt dowcipów.

8. „Dreamgirls” (2006), reż. Bill Condon

Opowieść inspirowana życiem i karierą członkiń grupy muzycznej The Supremes. Film musicalowy opowiada o trzech kobietach z Chicago, które stawiają pierwsze kroki w showbiznesie, szybko stając się lokalną, a potem także światową sensacją. Eddie Murphy wciela się w znanego muzyka Jamesa "Thundera" Eaely'ego, który współpracuje z piosenkarkami na początku ich kariery. Rola ta przyniosła aktorowi jego pierwszą nominację do Oscara i statuetkę Złotego Globu.

9. „Tower Heist: Zemsta cieciów” (2011), reż. Brett Ratner

Film komediowy o grupie pracowników słynnego nowojorskiego hotelu The Tower, którzy zostają z dnia na dzień zwolnieni z pracy. Postanawiają jednak zemścić się na swoim (byłym) pracodawcy, gdyż nie zgadzają się z niesprawiedliwym powodem swojego zwolnienia. Eddie Murphy gra złodzieja, który uczy bohaterów tajników swojego "zawodu" i pomaga im wprowadzić plan zemsty w życie.

10. „Mr. Church” (2016), reż. Bruce Beresford

"Mr. Church" to urokliwa opowieść o matce i córce, które zaprzyjaźniają się z panem Churchem, wziętym kucharzem. Mężczyzna zaczyna pomagać im w codziennym życiu. Ciepła, przyjemna opowieść, w której Murphy miał też możliwość pokazać swoje bardziej dramatyczne oblicze.

11. „Nazywam się Dolemite” (2019), reż. Craig Brewer

Produkcja, przyglądająca się karierze Rudy'ego Raya Moore'a, początkującego aktora i rapera, który zamarzył sobie stworzyć film z udziałem swojego alter-ego - wygadanego Dolemite'a. Film przygląda się działaniom mężczyzny, aby urzeczywistnić swój sen. Następnie zaś samym pracom na planie dzieła. "Nazywam się Dolemite" to film platformy streamingowej Netflix, która zapewniła aktorowi kolejną nominację do Złotego Globu.

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.