Ekipa filmowa pod ostrzałem policji. Wzięto ich za groźnych przestępców

07.09.2020 16:28
Ekipa filmowa pod ostrzałem policji. Wzięto ich za groźnych przestępców   Fot. . CAP/RFS/Capital Pictures/East News

Do groźnej sytuacji doszło na planie filmowym obrazu „Geechee” z Andreą Riseborough. Przedstawiciele prawa otworzyli ogień do ekipy filmowej, biorąc jej członków za groźnych przestępców. Jedna osoba została ranna.

Przedstawiciele prawa otworzyli ogień do ekipy filmowej, biorąc jej członków za groźnych przestępców. Jedna osobaJak podaje amerykański portal Deadline do groźnej sytuacji doszło w środę 2 września na planie filmowym na Dominikanie. Od 19 sierpnia ekipa filmowa urzęduje na terenie  Lantica Pinewood Dominican Republic Studios, gdzie kręci kolejne sceny thrillera „Geechee” w reżyserii DuBois Ashonga.

Przeczytaj także

Aktorzy pod ostrzałem

Pod koniec dnia zdjęciowego w środę 2 września, gdy członkowie ekipy wsiadali do samochodów, aby rozjechać się do swoich kwater, lokalni przedstawiciele prawa rozpoczęli za nimi pościg. Następnie – rozpoczęli ostrzał pojazdów, którymi przemieszczali się aktorzy.

Jak podaje Deadline, działający pod przykrywką policjanci mieli wziąć jednego z członków ekipy filmowej za mężczyznę, współpracującego z groźnym kartelem. Co więcej – mężczyzna został kilkakrotnie postrzelony, a reszta ekipy trzymana na muszce, zanim nie udało się ustalić ich prawdziwej tożsamości.

Przeczytaj także

Postrzelony członek ekipy, tak jak reszta obsady, jest silnie zestresowany, ale finalnie nikomu nic się nie stało pod względem fizycznym.

Sprawa jest o tyle zaskakująca, że choć Dominikana w ostatnim czasie w ramach walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, wprowadziła godzinę policyjną, to członkowie ekipy filmowej posiadali wszystkie odpowiednie dokumenty i pozwolenia na pracę na terenie studia.

Przeczytaj także

Wstrzymano prace na planie

Niedługo po incydencie, AGC Studios, odpowiedzialne za produkcję filmu, zdecydowało się wstrzymać zdjęcia i odesłać ekipę do domów.

W tej chwili nie wiadomo, czy prace zostaną wznowione na Dominikanie, czy studio zdecyduje się przenieść produkcję w inne miejsce. Wiadomo jedynie, że stanowi to nie lada problem dla kierowników produkcji, gdyż zdjęcia planowano jeszcze na kolejne cztery tygodnie.

Wiadomo także, że studio filmowe Lantica Media zgłosiło już sprawę do odpowiednich służb, w celu zweryfikowania, co doprowadziło do brutalnego ataku.

Studio filmowe wydało specjalne oświadczenie.

„(…) Władze chętnie z nami współpracowały i wspólnymi siłami działamy, aby zapewnić, że podobne incydenty nie będą miały miejsca w przyszłości”.

Przeczytaj także

Następnie przedstawiciele firmy piszą, że od początku jej powstanie, nigdy nie doszło do podobnej sytuacji. Co więcej – właściciele szczycą się tym, że są gwarantem bezpieczeństwa produkcji, rozgrywanych na swoim terenie.

„(…) wspomniana dramatyczna sytuacja jest pierwszym tego rodzaju incydentem od początku powstania firmy. W tym czasie gościliśmy już ponad 50 różnych produkcji” – możemy czytać w komunikacie.

Właśnie z tego powodu pracownicy firmy są tym bardziej zatrwożeni tym, co się stało. Sprawę bada policja.

Czytaj także: Wózek inwalidzki pędził po ulicach z prędkością 50km/h. "Kierowca" manewrował między autami.

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.