Emila Clarke otarła się o śmierć podczas kręcenia "Gry o tron". Aktorka przeszła operacje usunięcia tętniaków mózgu

Sergiusz Kurczuk
22.03.2019 10:19
Emila Clarke otarła się o śmierć podczas kręcenia "Gry o tron". Aktorka przeszła operacje usunięcia tętniaków mózgu Fot. kadr z serialu Gra o tron

Emilia Clarke od prawie 10 lat wcielała się w postać Daenerys z serialu "Gra o tron". Aktorka wyznała, że kilka lat temu przeszła operacje usunięcia tętniaków mózgu.

Już niedługo fani "Gry o tron" zobaczą zakończenie słynnego serialu HBO. Widzowie będą musieli się pożegnać z ulubionymi bohaterami oraz krainą Westeros. Przerwa potrwa kilka lat, bo twórcy zaczęli już pracę nad pierwszym spin-offem produkcji opartej na prozie George'a R.R. Martina. Emilia Clarke, która od lat gra Daenerys Targaryen, wyznała na łamach The New Yorker, że tuż po zakończeniu 1. sezonu "Gry o tron", przeszła poważną operację. 

Przeczytaj także

"Gra o tron" - Emilia Clarke przeszła operacje usunięcia tętniaków mózgu

Aktorka napisała esej, w którym opisała swoje doświadczenia dotyczące walkę z chorobą. Kiedy David Benioff i D. B. Weiss zaproponowali jej rolę, uważała to za spełnienie marzeń. Radosne chwile szybko jednak przeistoczyły się w okres lęku o własne życie. Po zakończeniu zdjęć do 1. sezonu "Gry o tron" przeszła udar mózgu.

W momencie, kiedy zaczęły się spełniać moje marzenia z dzieciństwa, prawie straciłam rozum oraz życie. Nigdy nie opowiadałam publicznie tej historii, aż do teraz.

Podczas treningu poczuła zmęczenie i ostry ból głowy, który początkowo wzięła za objawy stresu związanego z nagłą sławą. Trafiła do szpitala, gdzie wykryto u niej krwotok podpajęczynówkowy spowodowany pęknięciem tętniaka. Ta groźna dla życia dolegliwość wymagała natychmiastowej operacji mózgu aktorki. Kiedy obudziła się w szpitalnym łóżku, doświadczyła afazji - chwilowego zaniku mowy. Wyszła ze szpitala ze świadomością, że pod czaszką znajduje się jeszcze jeden tętniak. Przez to aktorka nie umiała dojść do siebie na planie 2. sezonu serialu.

Nawet przed rozpoczęciem zdjęć do 2. sezonu, wciąż nie byłam pewna samej siebie. Często czułam się słabo i myślałam, że umrę. Podczas pobytu w hotelu w Londynie w czasie promocji serialu, ledwo myślałam, nie mogłam pozbierać myśli i złapać oddechu, tym bardziej zachwycać dziennikarzy. Pomiędzy wywiadami zażywałam morfinę. Czułam ból, a zmęczenie było najbardziej wyczerpującą rzeczą, jaką doświadczyłam w swoim życiu razy milion. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy - jestem aktorką. Wraz z tą pracą, pojawia się próżność. Spędziłam za dużo czasu, zastanawiając się nad tym, jak wyglądam.

Kilka miesięcy później lekarze zauważyli, że drugi tętniak powiększył się dwukrotnie. Specjaliści twierdzili, że operacja będzie łatwiejsza niż poprzednia. Niestety okazało się inaczej...

Nie ma problemu. Tylko że był problem. Kiedy mnie wybudzili, krzyczałam z bólu. Operacja zawiodła. Miałam rozległy krwotok i lekarze dali mi do zrozumienia, że moje szanse na przeżycie są niepewne. Musieli ponownie operować. Tym razem potrzebny był staromodny sposób - rozkrojenie mojej czaszki.

Trzecia operacja przebiegła pomyślnie, ale konieczne było umieszczenie w głowie tytanowych płytek. Usunięcie tętniaków nie było jednak końcem zdrowotnych problemów Clarke. Przez wiele miesięcy musiała zmagać się z rekonwalescencją. Aktorka utrzymywała swoją chorobę w tajemnicy. Po latach zdecydowała się jednak opowiedzieć, o koszmarze, którzy przeżyła.

Po tym, jak przez te wszystkie lata milczałam na ten temat, postanowiłam podzielić się pełną prawdą. Proszę, uwierzcie mi: wiem, że nie jestem wyjątkowa, nie jestem sama. Niezliczona ilość osób cierpi o wiele gorzej bez żadnej opieki, więc jestem szczęściarą, że się mną zaopiekowano.

Clarke postanowiła wesprzeć fundację SameYou, której celem jest zapewnienie leczenia osobom, które doznały udarów i uszkodzeń mózgu.

Gra o tron Fot. foto: materiały promocyjne

"Gra o tron" - kiedy premiera?

Emilia Clarke zakończyła swoją przygodę z "Grą o tron". Jako Daenerys zobaczymy ją już 15 kwietnia 2019 roku w 1. odcinku 8. sezonu serialu. Finał "Gry o tron" będzie składał się z 6 odcinków. Jak zakończy się walka o Żelazny Tron? Przekonamy się wkrótce.

>>Zobacz też: "Gra o tron": HBO ukryło na świecie 6 Żelaznych Tronów<<

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.