Emilia Clarke: „Nie gram silnych kobiet, gram po prostu kobiety. Znajdźcie inny przymiotnik, do cholery!”

Natalia Hluzow
16.05.2018 15:33
Emilia Clarke: „Nie gram silnych kobiet, gram po prostu kobiety. Znajdźcie inny przymiotnik, do cholery!” Fot. kadr z wideo

Emilia Clarke podczas promocji filmu „Solo: A Star Wars Story” w Cannes skrytykowała nazywanie jej bohaterek silnymi. Aktorka uważa, że określanie w ten sposób głównych żeńskich postaci w filmach jest seksistowskie.

Uczestniczki tegorocznej edycji festiwalu w Cannes postanowiły rozprawić się z nierównym traktowaniem kobiet w branży filmowej. 82 aktorki, producentki, reżyserki i scenarzystki zorganizowały protest kobiet pod wodzą Cate Blanchett i Agnes VardyJessica Chastain podczas promocji swojego projektu „355” o kobietach szpiegach mówiła o braku żeńskiej reprezentacji w kinie akcji, zaś Kristen Stewart zdjęła szpilki i przeszła boso do Palais des Festivals, na znak sprzeciwu wobec regulaminu, który nakazuje kobietom na festiwalu w Cannes noszenie butów na wysokim obcasie. Podczas wywiadu związanego z promocją filmu „Solo: A Star Wars Story” swój udział w walce o prawa kobiet zaznaczyła również Emilia Clarke.

Emilia Clarke uważa, że nazywanie kobiet silnymi jest seksistowskie

W związku z premierą filmu „Solo: A Star Wars Story” w Cannes, na festiwal została zaproszona obsada produkcji – w tym Emilia Clarke, która wciela się w postać tajemniczej Qi’ry. Podczas wywiadu dla Variety aktorka postanowiła skrytykować sposób, w jaki mówi się o tej czy innych żeńskich postaciach.

Nową bohaterkę Clarke, podobnie jak słynną Daenerys Targaryen, często określa się sformułowaniem „silna kobieta. Aktorka nie ma oczywiście wątpliwości, co do pozycji Qi’ry czy Daenerys w światach, które zamieszkują. Po prostu określenie „silna kobieta” działa na nią niczym płachta na byka. Jak powiedziała:

Wciąż słyszę pytanie: jak to jest grać silną kobietę? Odpowiadam na to – mogę Wam powiedzieć, jak to jest grać kobietę. Koniec. Wyrzućcie to „silną”, znajdźcie inny przymiotnik, do cholery.

Clarke jest wyjątkowo zbulwersowana tym określeniem, gdyż w jej odczuciu jest ono seksistowskie i sugeruje, że wszystkie pozostałe bohaterki są słabe:

Ja po prostu gram kobiety. Jeśli nie są silne, to jakie są? Chcesz mi powiedzieć, że jest jakaś inna opcja? Że jest opcja „słabe”? Czy myślisz, że główna postać w filmie może być słaba? (…)Bardzo frustruje mnie to określenie, bo nie mówi się o silnych mężczyznach. Chyba, że chce się opisać silnych fizycznie mężczyzn. (…) Może zacznijmy pytać chłopców, jak to jest grać silną postać.

Jakiego wyrażenia proponuje zatem użyć aktorka, jeśli ktoś chce określić typ bohaterek, w jakie zwykle wciela się w filmach? Pomysłów jest wiele:

Można powiedzieć: jak to jest grać główną żeńską postać w blockbusterze? Albo: jak to jest grać kogoś u władzy?

Całą wypowiedź Emilii Clarke na temat „silnych kobiet” w filmach możecie zobaczyć poniżej:

Podczas wywiadu z Variety aktorka wyznała również, że podczas realizacji „Gry o tron” nigdy nie doświadczyła różnicy w płacach ze względu na płeć, tak jak miało to miejsce m.in. w przypadku Claire Foy i partnerującego jej Matta Smitha. Podobnie jak inne uczestniczki festiwalu twierdzi, że kobiety muszą zacząć wreszcie głośno domagać się swoich praw.

Film „Solo: A Star Wars Story”, w którym Emilia Clarke wciela się w postać Qi'Ry, trafi na ekrany 25 maja 2018 roku.

 

Natalia Hluzow Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.