Johnny Depp wyrzucony z "Fantastycznych zwierząt". Aktor nie powróci już jako Grindelwald

Natalia Hluzow
07.11.2020 10:46
Johnny Depp wyrzucony z "Fantastycznych zwierząt". Aktor nie powróci już jako Grindelwald Fot. . Everett Collection/East News

Johnny Depp pożegnał się z rolą Grindelwalda w serii "Fantastyczne zwierzęta". Aktor został zmuszony przez studio do opuszczenia obsady po przegranym procesie, w którym sąd orzekł, że słusznie nazwano go "damskim bokserem".

Johnny Depp odchodzi z franczyzy "Fantastyczne zwierzęta" na wyraźną prośbę studia. Już nigdy nie powróci do roli złowieszczego Gellerta Grindelwalda, którego miał grać w trzeciej i kolejnych częściach serii związanej z "Harrym Potterem". Aktor sam przekazał wieści swoim fanom, publikując oświadczenie w mediach społecznościowych.

Przeczytaj także

Johnny Depp zwolniony z roli Grindelwalda

Gwiazdor "Edwarda Nożycorękiego" i "Piratów z Karaibów" przekazał swoim fanom smutną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Chcę, byście wiedzieli, że zostałem poproszony przez Warner Bros. o rezygnację z mojej roli Grindelwalda w Fantastycznych zwierzętach i że uszanowałem i spełniłem tę prośbę." napisał w piątek 6 listopada na Instagramie. 

W swoim oświadczeniu dziękuje wszystkim, którzy wspierali go podczas batalii z Amber Heard i procesu o zniesławienie przeciw tabloidowi "The Sun", a także zapowiada apelację i dalszą "walkę o prawdę" w tej sprawie. Studio Warner Bros. potwierdziło informacje przekazane przez Johnny'ego Deppa, krótko dziękując mu za współpracę. 

Johnny Depp uznany za "damskiego boksera"

Kontrowersje wokół roli Johnnego Deppa w "Fantastycznych zwierzętach" pojawiały się od samego początku. Wiele osób krytykowało producentów serii za to, że zatrudniają aktora posądzanego o znęcanie się nad żoną w filmach dla dzieci. W roku 2018, kiedy do kin wchodziła 2. część serii - "Zbrodnie Grindelwalda", gwiazdor wcielający się w tytułową rolę tłumaczył, że twórcy znają prawdę na temat jego relacji z Amber Heard, a pozew o zniesławienie jest już w sądzie, i właśnie dlatego Warner Bros. i J.K. Rowling nie mają nic przeciwko jego występowi w prequelu "Harry'ego Pottera". Okazało się jednak, że prawda Johnny'ego Deppa znacznie różni się od tego, co za prawdę uznał sąd. Oddalił on bowiem pozew o zniesławienie, jaki aktor wystosował wobec gazety "The Sun", która nazwała go "damskim bokserem".

Przeczytaj także

"Fantastyczne zwierzęta 3" z opóźnioną datą premiery

Johnny Depp w roli Gerellta Grindelwalda po raz pierwszy pojawił się w końcówce filmu "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" z 2016 roku, a następnie z powodzeniem wcielił się w tę rolę w kontynuacji. Depp zapowiadał też, że powróci w kolejnej odsłonie serii, mimo oskarżeń jego byłej żony. Teraz wiemy już, że to się nie stanie. Studio Warner Bros. zapowiedziało, że do roli Grindelwanda zostanie zatrudniony inny aktor, co nie powinno stanowić wielkiego uszczerbku dla fabuły. Przypomnijmy, że w pierwszej części serii Grindelwald ukrywał się w ciele Perciwala Gravesa granego przez Colina Farrella, a w swojej "prawdziwej postaci" pojawił się tylko przez moment. Twórcy mają więc idealną furtkę na uzasadnienie zmiany aktora.

W związku z tym, że sprawa wypłynęła w piątkowy wieczór, nie padły jeszcze oczywiście żadne potencjalne nazwiska kandydatów do roli czarnego charakteru w "Fantastycznych zwierzętach". Studio poinformowało natomiast o podejrzewanej już wcześniej zmianie daty premiery "Fantastycznych zwierząt 3" z ogłoszonego listopada 2021 na lato 2022.

Przeczytaj także
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.