Filmowcy skrytykowali nową funkcję Netfliksa. Twórcy platformy odpowiedzieli

31.10.2019 13:55
Filmowcy skrytykowali nową funkcję Netfliksa. Twórcy platformy odpowiedzieli Fot. kadr z filmu El Camino

Netflix testuje funkcję kontroli prędkości wyświetlanego materiału wideo. Ten pomysł nie spodobał się filmowcom. Przedstawiciele platformy odpowiedzieli na krytykę.

Pod koniec października 2019 roku pojawiła się informacja, mówiąca o testach zupełnie nowej funkcji serwisu Netflix. Chodzi o możliwość przyspieszania i zwalniania tempa oglądanego materiału wideo. Opcja wzbudziła kontrowersje wśród filmowców. Jak szefowie Netfliksa odpowiedzieli na krytykę?

Netflix - kontrola prędkości skrytykowana

Przedstawiciele platformy streamingowej postanowili dostosować interfejs do potrzeb użytkowników, dodając przycisk kontroli prędkości wyświetlanego filmu lub serialu. Na razie do nowej funkcji dostęp mają wybrane osoby i ogranicza się ona do aplikacji na urządzenia mobilne z Androidem.

Przeczytaj także

Doniesienia na temat testów odbiły się echem wśród filmowców. Nadchodzącą opcję skrytykowali między innymi Judd Apatow, Brad Bird, Peter Ramsey, a nawet gwiazda ostatniej produkcji Netfliksa "El Camino" Aaron Paul. To jednak nie koniec. Do krytyki dołączyli się przedstawiciele innych serwisów streamingowych oraz sieci kin. Główny zarzut to ingerowanie widza w zamysł artystyczny twórców, który zostaje zaburzony manipulowaniem prędkością oglądanego dzieła. W końcu film czy serial to nie tylko fabuła, ale inne elementy, które składają się na całość.

Przeczytaj także

Jak podaje Cinema Blend, głos w sprawie zajęła więc wiceprezeska Netfliksa Keela Robison. W oficjalnym oświadczeniu uspokoiła osoby, którym nie podobał się nowy pomysł.

To jedynie testy mobilnej usługi, która da użytkownikom możliwość kontrolowania prędkości podczas oglądania na telefonach i tabletach - można wybrać od normalnego tempa, przez zwolnione (0.5X lub 0.75X) lub szybsze (1.25X i 1.5X). Ta opcja od dawna jest dostępna na odtwarzaczach DVD i pytało o nią wielu naszych użytkowników. Chodzi o sytuacje, w których ludzie chcą obejrzeć jeszcze raz swoją ulubioną scenę, albo spowolnić całość, ponieważ produkcja jest w języku innym niż ojczysty.

Robison wyjaśniła filmowcom, że kontrola prędkości to jedynie wybór uzytkownika, który może przysłuży się lepszemu funkcjonowaniu serwisu. Jej wprowadzenie nie oznacza, że od tego momentu widzowie będą oglądać treści z Netfliksa półtora raza szybciej, lub o połowę wolniej (chociaż nie wykluczone, że takie przypadki się znajdą). Poza tym odtwarzacze nośników z filmami są wyposażone w tego typu funkcje przewijania praktycznie od zawsze. Czy jednak opcja zostanie dodana na stałe, zadecydują wyniki testów. 

Przeczytaj także

Zobacz też: Netflix zdradził, jak klasyfikuje widzów. Zobacz, kim jesteś według serwisu

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.