27.07.2016 08:56

Firma producencka winna złamanej nogi Harrisona Forda

Plan z Sokołem Millenium został sklasyfikowany jako śmiertelna pułapka, która odtwórcę roli Hana Solo mogła pozbawić życia.

Firma producencka winna złamanej nogi Harrisona Forda
foto: Adhemar Sburlati / Broadimage / East News

Wypadek aktora na planie filmu odbił się głośnym echem. Jak bądź J.J. Abrams na swój sposób cieszył się, że dzięki temu zyskał nieco czasu na przemyślenie tego, jak podejść do realizacji scen, tak sprawa złamanej nogi Harrisona Forda ostatecznie trafiła do sądu.

Oskarżycielem jest organizacja Health and Safety Executive, która pozwała firmę producencką działającą przy „Gwiezdnych wojnach: Przebudzeniu mocy” (Foodles Production) za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Dlaczego?

W czerwcu 2014 roku podczas zdjęć realizowanych w Wielkiej Brytanii w studiu Pinewood Studios Harrison Ford został uderzony przez ciężkie metalowe drzwi, które przygniotły mu nogę. Skończyło się to złamaniem kończyny i koniecznością przetransportowania aktora drogą lotniczą do szpitala w Oxfordzie. Zaistniała potrzeba przeprowadzenia operacji, zaś sam Ford musiał poddać się rehabilitacji nim wrócił na plan.

W związku z tymi wydarzeniami odbyła się rozprawa sądowa w angielskim Milton Keynes. Firma producencka przyznała się do dwóch stawianych jej zarzutów, w tym do najważniejszego - niedopilnowania bezpieczeństwa aktorów. Prokuratur Andrew Marshall wyznał, że jego zdaniem wszystko mogło się zakończyć w dużo mniej szczęśliwy sposób:

"

To mogło kogoś zabić. Nie stało się tak tylko dlatego, że uaktywniła się blokada bezpieczeństwa. "

Jak mówią raporty waga drzwi, które upadły na nogę Forda była zbliżona do wagi małego samochodu. Zatem nie jest przesadzone stwierdzenie, że mogły być one zabójczą bronią. Wyrządziły one też zresztą szkodę J.J. Abramsowi, który ruszył na pomoc swojej gwieździe. Reżyser próbował zdjąć ciężar z aktora, jednak poskutkowało to tym, że nadwyrężył on sobie kręgosłup i był zmuszony do noszenia opatrunku uciskowego aż do zakończenia prac nad filmem.

Angus Withington, obrońca, wyznał, że uznanie Foodles Production winnymi może przyczynić się do zwrócenia większej uwagi na kwestie bezpieczeństwa na planie. Firma Health and Safety Executive jest zadowolona z takiego obrotu sprawy, jednak przyznaje, że sam wypadek był łatwy do przewidzenia:

"

Brytyjski przemysł filmowy ma światowej sławy reputację tworzenia wyjątkowych dzieł. Słynie też z zarządzania ryzykiem na planie w rozsądny i racjonalny dla wszystkich aktorów i pracowników - niezależnie od ich statusu gwiazdy - sposób. Niezbędna jest ochrona zarówno na ekranie i poza nim, a także obrona swojej reputacji w branży. "

Wyrok w sprawie Foodles Production zostanie ogłoszony 22 sierpnia 2016 roku. Firma na swoją obronę dodała jedynie, że kwestia bezpieczeństwa aktorów zawsze stanowiła dla niej priorytet.

Tym czasem trwają prace przy filmie o młodym Hanie Solo, w którego wcieli się Alden Ehrenreich - do tej roli kandydowali m.in. Miles Teller19 i Charlie Cox. Spin-off „Gwiezdnych wojen” ma się przerodzić w całą trylogię.

Robert Skowronski
Tagi: News Harrison Ford Star Wars