Elijah Wood chce wejść w horrory. Gwiazdor "Władcy pierścieni" zrobi nowy "Koszmar z ulicy wiązów"?

10.06.2021 10:12
Elijah Wood chce wejść w horrory. Gwiazdor "Władcy pierścieni" zrobi nowy "Koszmar z ulicy wiązów"? Fot. Danny Moloshok/Invision/AP/East News

Elijah Wood jest fanem horrorów - niedawno stwierdził, że chciałby zrealizować nowe wersje klasyków pokroju "Koszmar z ulicy wiązów", czy "Dzieci kukurydzy". 

Elijah Wood chciałby zrobić nowe wersje klasyków kina grozy

Gwiazdor "Władcy pierścieni" zdobył międzynarodową sławę przez występ we wspomnianej trylogii Petera Jacksona, dzięki temu może teraz skupić się na niżej budżetowych filmach grozy, które tworzy w ramach firmy SpectreVision. Chociaż zwykle Wood podejmuje się projektów oryginalnych, to aktor niedawno wyjawił, że marzy o zrobieniu nowych wersji "Koszmaru z ulicy wiązów" oraz "Dzieci kukurydzy" Stephena Kinga.

Polecamy

Aktor niedługo pokaże swój nowy film "No Man of God" na Tribeca Film Festival w Nowym Jorku i z tej okazji porozmawiał z reporterami różnych portali. O przyszłość swojej kariery zapytali go dziennikarze Comicbook.com, którym Wood powiedział o planach i marzeniach:

Sporo rozmawialiśmy o Ulicy Wiązów. Moim zdaniem wciąż jest mnóstwo możliwości do opowiedzenia ciekawej historii w tym świecie, by znów zobaczyć Freddy'ego Kruegera. To definitywnie coś, co nas fascynuje. Ekscytują mnie też "Dzieci kukurydzy". Wiemy, że powstaje teraz nowy film na podstawie starej produkcji, ale to nadal coś, co chcielibyśmy kiedyś ugryźć. Inspirować się powieścią - wziąć krótką opowieść i ją w ciekawy sposób rozbudować.

Polecamy

Wood opowiedział również o jednym ze swoich ulubionych filmów - mowa o "Truth or Dare?: A Critical Madness". Aktor stwierdził jednak, że chociaż chciałby, by więcej osób obejrzało produkcję, to jednak nigdy nie podjąłby się odświeżenia tego filmu:

Jednym z moich ulubionych filmów, a przy okazji coś, czego nie chciałbym dotykać, to taki nieznany film z lat 80. o tytule "Truth or Dare?: A Critical Madness" Tima Rittera. Pamiętam go tak dobrze, bo obejrzałem go pierwszy raz jak miałem 6 lat. Ale naprawdę go kocham. Pokazałem go wielu ludziom, ma sporo fanów i w sumie nie jest jakiś obskurny. Ale nie wiem, czy chciałbym, żeby ktokolwiek go dotykał i odświeżał.

Jeśli chodzi o nowy projekt Wooda, to "No Man of God" opowiada o prawdziwej historii Teda Bundy'ego. Seryjny morderca został w 1980 roku skazany na śmierć. Przez kolejne lata agent FBI Bill Hagmaier (Wood) nawiązał z Bundym (Luke Kirby) dziwną i niepokojącą relację, która będzie eksplorowana w nowym filmie. Ten ma zadebiutować 11 czerwca na festiwalu filmowym Tribeca. Data kinowej premiery jest nieznana. 

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.