"Harry Potter" dzieje się w tym samym uniwersum co "Pogromcy duchów"? Absurdalna teoria fanów

12.05.2020 13:01
"Harry Potter" dzieje się w tym samym uniwersum co "Pogromcy duchów"? Absurdalna teoria fanów Fot. Wiese/FaceToFace/REPORTER/East News

Absurdalne teorie spiskowe fanów popkultury nie przestają zadziwiać - jeszcze niedawno spora część widzów czekała na to, by Ant-Man wszedł Thanosowi w odbyt, a teraz Pogromcy duchów mają skrzyżować strumienie z samym Harrym Potterem. 

"Harry Potter" to prawdopodobnie najpopularniejsza seria książek dla dzieci w historii, która doczekała się aż 8 filmowych adaptacji (i w sumie 2 spin-offów, a w planach są 3 kolejne). "Pogromcy duchów" są natomiast bardzo specyficzną produkcją, która była wielkim hitem, ale kolejnym twórcom trudno było odtworzyć magię oryginału. W planach jest premiera nowej części, która będzie kontynuacją po latach, ale na razie trudno wnioskować, czy film będzie sukcesem. 

Pogromcy duchów i Harry Potter istnieją w tym samym świecie?

Nie mniej, obydwie serie są od siebie zgoła różne - jedna opowiada o grupie nastoletnich czarodziejów, którzy walczą z potężnym czarnoksiężnikiem, druga jest o dorosłych naukowcach, ścierających się z duchami. Na pierwszy rzut oka, Harry'ego Pottera i Pogromców duchów po prostu nie da się ze sobą połączyć. Na Reddicie pojawił się jednak ktoś, kto nie rozumie słów "nie da się".

Przeczytaj także

Użytkownik o ksywie Exitum31 przygotował bowiem elaborat, w którym wyjaśnił, w jaki sposób te dwa uniwersa są ze sobą połączone. Poniżej zaprezentujemy Wam najciekawsze fragmenty teorii tego redditora:

Pogromcy duchów to mugole, którzy odkrywają magię w sposób naukowy, w przeciwieństwie do czarodziejów, którzy się z nią po prostu rodzą. Cały ich sprzęt to po prostu zaawansowane technicznie różdżki, które bohaterowie odkrywają przypadkiem podczas tworzenia technologii do łapania duchów. 

Gozer była czarownicą, która w zamierzchłych latach przekonała mugoli do tego, że jest bogini. Nowojorski budynek, w którym przebywała, miał być rodzajem "prymitywnego horkruksa", który pozwalał jej na powrót do życia w wypadku zniszczenia jej ciała.

Świat czarodziejów zauważył sytuację w Nowym Jorku, dlatego wysłał swojego przedstawiciela w postaci Waltera Pecka, który sam w sobie jest potężnym czarodziejem. Był odpowiedzialny za "oczyszczenie sytuacji" - dlatego też na początku 2. części, Pogromcy duchów są uznawani za fałszerzy (Peck i inni czarodzieje zaczarowali mugoli, wymazując im pamięć).

Pełną argumentację Exituma31 znajdziecie tutaj. My możemy jedynie powiedzieć, że zgadzamy się z pierwszym komentarzem pod postem, który brzmi:

Wkurza mnie fakt, że niezależnie od której strony popatrzę na tą głupią (ale całkiem przemyślaną) teorię, to nie wiem jakich użyć kontrargumentów.

Przeczytaj także
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.