"Harry Potter" usunięty z listy lektur. Polska szkoła ugięła się pod naciskiem rodziców

30.12.2019 17:23
"Harry Potter" usunięty z listy lektur. Polska szkoła ugięła się pod naciskiem rodziców Fot. Shutterstock

Szkoła na Śląsku ugięła się pod naciskiem rodziców, którzy zarzucając "zatruwanie duszy" i "okultyzm" zażądali usunięcia "Harry'ego Pottera" z listy lektur.

Twórczości J.K. Rowling znów się oberwało. Ostatnio informowaliśmy, że kieleccy rodzice byli oburzeni warsztatami, podczas których dzieci pobierały nauki rodem z Hogwartu. Tym razem inni rodzice poszli o krok dalej. Zażądali usunięcia pierwszego tomu "Harry'ego Pottera" z listy lektur. W petycji powołali się między innymi na papieża Benedykta XVI i egzorcystę Ojca Gabriela Amorta.

"Harry Potter" usunięty z listy lektur za "zatruwanie duszy" i "okultyzm"

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" należy do kanonu lektur dla uczniów klas szóstych. Niektórym rodzicom nie odpowiada jednak fakt, że ich pociechy czytają o szkole magii i czarodziejstwa. Jak podaje portal lubliniecki.pl, rodzice uczniów Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Lisowie wystosowali specjalną petycję, w której domagają się usunięcia książki z listy lektur

W związku z naszymi przekonaniami religijnymi, wnosimy petycję o podjęcie działań w celu całkowitego zniesienia lektury “Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowling z zajęć lekcyjnych języka polskiego w naszej szkole. 

Rodzice zarzucili książce J.K. Rowling "opisywanie praktyk okultystycznych, inicjacyjnych, ezoterycznych a nawet satanistycznych". Dodali również, że seria w brutalny sposób dyskryminuje rasę ludzką, gloryfikując czarodziejów. "Kamień Filozoficzny" nie znalazł się w podstawie programowej na rok szkolny 2019/2020, jednak książka wciąż jest omawiana. Rodzice zażądali wyjaśnień i usunięcia niechcianej lektury ze świadomości swych pociech

Przeczytaj także

Dyrekcja szkoły odpowiedziała na petycję rodziców, udzielając obszernego oświadczenia. Katarzyna Adamik, dyrektorka szkoły, broniła lektury powołując się na kościelne autorytety. Jak zaznaczyła, Jezuita Grzegorz Kramer podniósł niegdyś argument, że czytanie książek o młodym czarodzieju "nie jest groźniejsze od czytania książek o Panu Kleksie". Poza tym, dyrektorka placówki przytoczyła badania wskazujące pozytywny wpływ "Harry'ego Pottera" na dzieci oraz fakt, że w licznych plebiscytach to właśnie tę książkę dzieci wskazywały jako ulubioną lekturę.

Efekt odwrotny do zamierzonego

Co ciekawe, według oświadczenia dyrektorki, to właśnie petycja rodziców sprawiła, że dzieci zainteresowały się tematem satanizmu. Na jednej z lekcji uczennica miała nazwać znak migowy "znakiem szatana". 

Obecnie uczniowie rozpatrują tę książkę nie w kontekście literackim, tylko niezdrowej ciekawości, rozbudzonej przez rodziców, którzy zakazują jej czytania. (...) Jesteśmy przerażeni tym, w jakie dyskusje zostały wciągnięte dzieci.

Z uwagi na zaistniałą sytuację, szkoła podjęła decyzję o nieomawianiu "Harry'ego Pottera" na lekcjach języka polskiego. Zaznaczono jednak, że dyrekcja z postawą rodziców się nie zgadza, a decyzja zapadła wyłącznie z myślą o dobru dzieci. Pani dyrektor wyraziła również ubolewanie, że przez niezdrowe podejście rodziców, dzieciom odebrana została możliwość czerpania przyjemności z lektury. 

Zobacz też: Voldemort to nacjonalista? J.K. Rowling o kwestiach społecznych przedstawionych w "Harrym Potterze" 

Natalia Nowecka
Natalia Nowecka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.