03.01.2016 12:06

Indiana Jones 5 oficjalnie potwierdzony

Po wielu miesiącach spekulacji nowe przygody słynnego archeologa obiecał nam sam Bob Iger, dyrektor generalny Disneya. Czego możemy się spodziewać?

Indiana Jones 5 oficjalnie potwierdzony
foto: materiały prasowe

O kolejnej części Indiany Jonesa mówiło się już chwilę po premierze filmu „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” z 2008 roku. Nowe plotki pojawiały się regularnie, odkąd Disney przejął Lucasfilm wraz z prawami do jego najbardziej dochodowych marek. Po oszałamiającym sukcesie ostatnich „Gwiezdnych wojen”, koncern planuje wskrzesić drugą słynną serię, w którą zaangażowany był Lucasa.

Iger nie zdradził wiele na ten temat, ale potwierdził najważniejsze:

"

Mamy wiele świetnych historii związanych z „Gwiezdnymi wojnami” i „Indianą Jonesem”, który - tak przy okazji - jest już w drodze. "

Disney co najmniej od kilku miesięcy na nowo opracowuje temat, o czym wspominała już w maju 2015 roku producentka Kathleen Kennedy. Czy w rolę Indy'ego miałby ponownie wcielić się Harrison Ford? Według nieoficjalnych informacji, przy okazji negocjacji nad „Przebudzeniem Mocy”, aktor zaklepał sobie miejsce nie w jednym, lecz jeszcze dwóch odcinkach przygód Indiany Jonesa.

Powrót do „Gwiezdnych wojen” Harrison Ford przypłacił poważnymi kontuzjami. Na planie doszło do wypadku z udziałem Sokoła Millennium, w którym aktor złamał nogę. Mimo to wciąż czuje się w formie i wyraził chęć powrotu do archeologicznych przygód.

"

Bardzo chętnie wróciłbym do Indiany Jonesa i pracy ze Stevenem Spielbergiem. Jeśli tylko dostanę scenariusz, byłbym przeszczęśliwy. Chciałbym się za to zabrać, zanim skończę 80 lat. "

Steven Spielberg również wydaje się być na tak. Od lat publicznie ogłasza gotowość do nakręcenia kolejnej części, niezależnie od tego czy Disney zdecyduje się na kontynuację, czy też reboot całej serii. Reżyser nie widzi innych kandydatów na Indianę Jonesa.

"

Nie wydaje mi się, aby ktokolwiek mógł zastąpić Harrisona Forda w tej roli. Wątpię, aby kiedykolwiek do tego doszło. Nie zamierzam zmieniać aktorów wcielających się w tę postać jak to ma miejsce z Batmanem czy Spider-Manem. Może być tylko jeden Indiana Jones i jest nim Harrison Ford. "

W podobnym tonie wypowiedział się producent Frank Marshall, skreślając możliwość, aby przygody awanturnika przyjęły formułę znaną z cyklu filmów o Bondzie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by do kinowego uniwersum wprowadzić nową główną postać, czego próbowano już w „Królestwie Kryształowej Czaszki”.

Film z 2008 roku przedstawił nam Mutta Williamsa, czyli Indy'ego Juniora. Wówczas zagrał go Shia LaBeouf. W kolejnej części przygód archeologa w jego starszą postać mógłby się wcielić Chris Pratt bądź Bradley Cooper, których fani typują jako następców Harrisona Forda. Pierwszy z nich jest też wymieniany w czołówce kandydatów do roli młodego Hana Solo w zapowiadanym na 2018 rok spin-offie „Gwiezdnych wojen”.

Czekacie na nowego Indianę Jonesa?

Jakub Gańko
Tagi: News Indiana Jones