Jacek Kurski: Komentarze przed „Idą” były obowiązkiem TVP

Robert Skowronski
18.04.2016 14:02
Jacek Kurski: Komentarze przed „Idą” były obowiązkiem TVP Fot. ons.pl

Wszystkie decyzje, za które Jacek Kurski jest w ostatnich miesiącach krytykowany on uważa za realizowanie swoich obowiązków. Kontrowersje wokół emisji „Idy” i odejścia z TVP Grażyny Torbickiej skomentował prezes Telewizji Polskiej.

Oscarowy film Pawła Pawlikowskiego w TVP2 został poprzedzony dyskusją, w której mogliśmy usłyszeć wypowiedzi Krzysztofa Kłopotowskiego (TVP Kultura), Piotra Gursztyna (TVP Historia) i Macieja Świrskiego (Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga Przeciw Zniesławieniom). Dzieło było krytykowane za brak zgodności z historią i pokazywanie negatywnego obrazu Polaków.

Dodatkowo przed samym filmem została wyświetlona plansza, na której pokazanie już wcześniej nie zgodzili się twórcy. Informowała ona m.in., że Polacy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej, zaś Instytut Yad Vashem najwięcej tytułów Sprawiedliwych wśród Narodów Świata przyznał naszym rodakom. Cała sprawa odbiła się dużym echem, a swój sprzeciw wobec takich zabiegów wyraziła m.in. Gildia Reżyserów Polskich.

Podczas posiedzenia komisji kultury i środków przekazu pojawił się Jacek Kurski, prezes TVP, który ponownie odniósł się do tych kontrowersji. Wyznał on, że nie była to żadna forma ingerencji w dzieło artystyczne, czy próba narzucenia interpretacji, tylko akt dobrej woli, którego domagały się miliony:

Obowiązkiem telewizji publicznej było zamieścić komentarz niuansujący perspektywę recepcji tego filmu, dlatego że od dwóch lat był on przedmiotem debaty publicznej i wielu Polaków poczuło się dotkniętych faktem pośredniego wikłania ich w odpowiedzialność za Holocaust. Jako że w obrazie, z jakimś rodzajem wspomnienia Holocaustu w tle, ani razu nie pada słowo „Niemiec” i nie wiadomo, kto dokonał tych makabrycznych zbrodni, których dokonali właśnie Niemcy, a z filmu wynika, że to byli jacyś zbydlęceni chłopi z Łomżyńskiego.

Kurski dodał, że nie kwestionuje wartości artystycznej „Idy”, tylko punkt widzenia co do wprowadzającej w błąd wizji historycznej, jaką przedstawia dzieło. Prezes TVP jest zdania, że dołączenie komentarza było próbą zadbania o polski punkt widzenia i godność narodu polskiego, a szczególną wartość miały wypowiedzi Krzysztofa Kłopotowskiego.

W Telewizji Polskiej na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu kilku lat wstępem opatrywana była większość ambitnych filmów. Pamiętamy wszyscy studio z udziałem redaktora Janickiego, redaktora Sobolewskiego, redaktora Wernera. Sama Grażyna Torbicka prowadzi rodzaj pogadanki przed filmami. Jest standardem opatrywanie komentarzami ambitnych filmów, dokumentalnych czy fabularnych.

Pojawił się również wątek wspomnianej Grażyny Torbickiej. Autorka cyklu „Kocham kino” odeszła z Telewizji Polskiej, gdyż według nieoficjalnych informacji, oburzył ją panel dyskusyjny przed „Idą”. Teraz dziennikarka została oczerniona przez Jacka Kurskiego

Pan Jerzy Zalewski napisał do mnie list, w którym protestował przeciwko ocenzurowaniu przez Grażynę Torbicką w jej programie jego wypowiedzi o filmie „Historia Roja”. Bardzo mu zależało, żeby znalazł się w tym wywiadzie jeden wątek. Dwukrotnie zwracał uwagę na to, że projekt był przez sześć lat blokowany - Grażyna Torbicka tę kwestię, na której szczególnie zależało reżyserowi, wycięła nożyczkami. Jeżeli mówimy o cenzurowaniu pogadanek przed filmami, to pierwszym adresatem jest redaktor Grażyna Torbicka.

Pełnej wypowiedzi z posiedzenia komisji kultury i środków przekazu możecie posłuchać poniższej. Fragment dotyczący „Idy” i autorki cyklu „Kocham kino” zawarty jest między 14:00 a 18:43. Innymi poruszanymi kwestiami było m.in. zarzucanie Donaldowi Tuskowi manipulowania sposobem przedstawiania przez telewizję materiałów informacyjnych, czy to ile czasu antenowego w debacie prezydenckiej miał Bronisław Komorowski, a ile Andrzej Duda:

Źle dzieje się z polską telewizją zważywszy na jeszcze jeden przypadek, dokładniej polsatowskiej emisji „Wilka z Wall Street”. Co prawda w tym wypadku swego rodzaju cenzura nie wynikała z żadnych światopoglądowych przekonań, a zwykłej wpadki.

Jacek Kurski zdecydował również o usunięciu z ramówki TVP programu „Pegaz”, który jego zdaniem „obrażał uczucia rodzin smoleńskich”.

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.