Jack Black: Robin Williams będzie nam pomagał z daleka

Kamil Dachnij
20.06.2017 11:38
Jack Black: Robin Williams będzie nam pomagał z daleka Fot. kadr z filmu

Aktor wyjawia, w jaki sposób sequel „Jumanji” odda hołd postaci granej przez słynnego komika w filmie z 1995 roku. 

Aura, jaka unosi się nad „Jumanji: Welcom to the Jungle” nie należy do najweselszych. Pomysł, aby stworzyć kontynuację popularnego filmu przygodowego został mocno skrytykowany przez fanów, którzy uważają, że po samobójczej śmierci Robina Williamsa z 2014 roku, jest to dość cyniczne posunięcie ze strony Sony Pictures. Jednak wytwórnia i aktorzy na każdym kroku zapewniają, że film będzie przede wszystkim hołdem dla słynnego komika, który grał postać Alana Parrisha w oryginalnym filmie. Wcielający się w postać profesora Shelly’ego Oberona w sequelu, Jack Black, wyjawił ostatnio w wywiadzie, że Williams będzie odgrywał w ważną rolę w „Welcome to the Jungle”:

Będziemy podróżować przez dżunglę i postaramy się wygrać tę grę. To sprawa życia i śmierci, ale będziemy korzystać z wielu wskazówek, które pozostawił nam Alan Parrish. Zbudował w dżungli wielki dom i cała ta sytuacja przypomina historię z powieści „The Swiss Family Robinson”. Będzie nam pomagał z daleka, mimo iż nie ma go w fabule.

Przypomnijmy, że filmowy pierwowzór oparto na książce dla dzieci autorstwa Chrisa Van Allsburga z 1981 roku. Opowiadała o magicznej grze planszowej, która wciąga gracza do dżungli i wystawia go na prawdziwe niebezpieczeństwa. Adaptacja filmowa z 1995 roku, gdzie prócz Robina Williamsa, wystąpili także Kirsten Dunst oraz Jonathan Hyde, jest dziś uważana za jeden z klasyków kina familijnego lat 90.

W sequelu, którego premiera zapowiadana jest na grudzień 2017 roku, pojawią się m.in. Dwayne Johnson (seria „Szybcy i wściekli”), Kevin Hart („Agent i pół”), Karen Gillan („Strażnicy galaktyki vol. 2”) oraz Nick Jones („Królowe krzyku”). „Jumanji: Welcome to the Jungle” wprowadza jedną zmianę odnośnie fabuły – bohaterzy zostaną wciągnięty nie przez planszówkę, a grę wideo. Reżyserem filmu jest Jake Kasdan, który najbardziej znany jest z komedii „Zła kobieta” z 2011 roku, gdzie główne role zagrali Cameron Diaz, Justin Timberlake oraz Jason Segel. Aż cztery osoby współpracowały przy scenariuszu, co przypomina trochę sytuację z nowego rebootu Spider-Mana, gdzie mamy sześciu scenarzystów. Czy będzie to miało wpływ na jakość filmu, przekonamy się za niecałe pół roku.

Kamil Dachnij Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.