Jak Jennifer Lawrence zbłaźniła się przed Harrisonem Fordem?

Robert Skowronski
13.05.2016 10:50
Jak Jennifer Lawrence zbłaźniła się przed Harrisonem Fordem? Fot. Buckner / Variety / REX Shutterstock / East News

Aktorka już nie raz udowodniła, że jest jedną z „najrówniejszych” gwiazd Hollywood. Jennifer Lawrence opowiedziała o swojej kolejnej towarzyskiej wpadce.

Potknięć, w sensie dosłownym oraz metaforycznym, w życiu gwiazdy „Igrzysk śmierci” była już cała masa. Lawrence zawsze potrafiła podejść do nich z dystansem śmiejąc się sama z siebie. Tym samym zaskarbiła sobie sympatię ludzi i wyrosła na „jedną z nas”, na zwykłą dziewczynę z sąsiedztwa, która jednak kroczy po czerwonym dywanie (lub się na nim przewraca).

Jennifer Lawrence dodała właśnie nowy łup do kolekcji swoich faux pax. Wszystko ma związek ze spotkaniem z J.J. Abramsem i Harrisonem Fordem. Aktorka spędzała wieczór na mieście wraz ze swoim znajomym Jackiem Whitehallem, aż wpadła na panów, których możemy kojarzyć m.in. z „Gwiezdnymi wojnami: Przebudzeniem mocy”.

Prawdopodobnie upokorzyłam się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nigdy nie zakładałam, że wszyscy wiedzą kim jestem, ale kiedy spotkałam Harrisona Forda i J.J. Abramsa pomyślałam, że to będzie w porządku, jak ich zagadam. W końcu jesteśmy współpracownikami, działamy w tej samej branży. Podeszłam do nich i zaczęłam tańczyć. Ludzie przy ich stoliku zamilkli i zaczęli się na mnie patrzeć. Zdałam sobie sprawę, że nie mają najmniejszego pojęcia kim jestem, więc odwróciłam się na pięcie i odeszłam umierając z zażenowania. 

To jednak nie koniec historii, która pokryła poliki Jennifer Lawrence rumieńcem wstydu. Po upływie jakiegoś czasu aktorka otrzymała od Harrisona Forda list z wyjaśnieniami. Niestety odtwórczyni roli Katniss Everdeen nie wyznała jego treści i powiedziała jedynie, że mężczyzna z 26-letnią córką musiał dowiedzieć się od swojej latorośli o tożsamości Lawrence.

Wspomniany Jack Whitehall w tej historii też zaliczył swój epizod. Gdy ze spuszczoną głową powróciła do niego Jennifer, ten postanowił sam udać się do Harrisona Forda.

Zabawne jest to, że jest on jedynym hollywoodzkim aktorem z 1. ligi, którego znam. Szedłem do niego myśląc: „Boże, a jeżeli mnie nie pamięta i ja też się ośmieszę?”. Kiedy się tam zbliżałem on nagle wstał i krzyknął „Cześć Jack!”. To prawdopodobnie była moja najlepsza noc w życiu, a najgorsza dla Jennifer.

Wspomnieliśmy już, że Lawrence ma na koncie całe mnóstwo podobnych wpadek. Przy tej okazji aktorka opowiedziała też o innej sytuacji ze znaną gwiazdą Hollywood, przed którą pokazała się z nie najlepszej strony. Tym razem bohaterką opowieści stała się Sandra Bullock.

Chyba powinnam jej wysłać maila z przeprosinami czy coś. Byłyśmy razem na gali wręczenia Oscarów, gdzie miała przedstawić nominowanych. Za kulisami powiedziałam jej, że uwielbiam wszystkie jej filmy oprócz „Wszystko o Stevenie”, który był naprawdę zły. Rozmowa była urocza, ale gdy wychodziła na scenę krzyknęłam za nią: „Tylko nie daj tam dupy”. Nie wiem dlaczego to zrobiłam.

Najbliższa premiera z udziałem Jennifer Lawrence to „X-Men: Apocalypse”, gdzie wciela się w rolę Mystique. Obraz wejdzie do kin już 20 maja 2016 roku.

Jakie inne „wpadki” Jennifer Lawrence pamiętacie?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.