02.08.2018 09:14

Japoński plakat „Venoma” przeraża bardziej niż 3 zwiastuny filmu

Wygląda na to, że japońscy graficy potrafią lepiej oddać przerażający charakter Venoma, niż twórcy filmu. 

Venom
foto: kadr z filmu Venom

„Venom” ze studia Sony ma rozpocząć serię filmów opartych na komiksach Marvela, która skupia się na przeciwnikach Spider-Mana i skierowana jest do dorosłych widzów. W planach jest jeszcze opowieść o żywym wampirze Morbiusie oraz historia Black Cat i Silver Sable. Film o Symbiocie był zapowiadany jako produkcja z pogranicza filmu superbohaterskiego i horroru. Nie ma się co dziwić. W końcu tytułowy bohater to potworny pasożyt z innego świata, który nie boi się brutalności. Do tej pory wypuszczono 3 zwiastuny „Venoma”, w których dawkowano obecność potwora. W ostatnim z nich zaprezentowano w końcu Symbiota w pełnej okazałości. Niektórzy widzowie poczuli się jednak rozczarowani. 

„Venom” - czy film będzie straszny?

Każdy, kto czytał komiksy z lat 90. pamięta, że alter ego Eddiego Brocka to złowieszczy stwór z obsesją na punkcie mózgów. Co prawda z czasem zaczął walczyć ze złem, ale nie zmienił metod i bliżej mu do Punishera, niż któregoś z członków Avengers. W filmie będzie podobnie, ale wielu fanów Venoma ma poważne wątpliwości, czy twórcom uda się przenieść charakter komiksowej postaci. Szczególnie że pojawiły się obawy co do kategorii wiekowej produkcji.

Do tej pory Venom o wiele lepiej prezentował się na zdjęciach niż w ruchu. Potwierdza to japoński plakat filmu, na którym Venom potrafi naprawdę przestraszyć. Wygląda niemal jak ksenomorf z serii „Obcy”.

Venom

Na uwagę zasługuje szczególnie rozdziawiona paszcza Symbiota, duża ilość ostrych zębów, wijący się jęzor oraz śluz pokrywający kły. Filmowy Venom niby posiada te wszystkie elementy, ale przynajmniej w zwiastunach nie uwypuklono ich tak, jak na japońskiej grafice. Wielu fanów Venom zrzuca to na karb średnich efektów specjalnych, które zubożają przerażającego potwora. 

Żeby jednak nie było, chińskim twórcom plakatu udało się osiągnąć przeciwny skutek. Ich grafika bardziej śmieszy, niż przeraża. 

Czy czarnowidztwo niektórych fanów się sprawdzi i „Venom” będzie kolejnym średniakiem, który zmarnował genialną komiksową postać? A Może produkcja Rubena Fleischera wszystkich zaskoczy i film okaże się powiewem świeżości w kinie superbohaterskim? Przekonamy się dopiero 5 października 2018 roku, kiedy „Venom” pojawi się w kinach. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Venom Marvel