Jimmy Kimmel poprowadzi galę Oscarów 2018

Robert Skowronski
17.05.2017 12:48
Jimmy Kimmel poprowadzi galę Oscarów 2018 Fot. LFI/Avalon/REPORTER/ East News

Nie będzie zmian w stosunku do ostatniego rozdania nagród Akademii. Ponownie wytypowano Kimmela do poprowadzenia imprezy.

O tym wyborze poinformowała Cheryl Boone Isaacs, przewodnicząca Akademii. Wyznała także, że Michael De Luca i Jennifer Todd ponownie będą producentami transmisji. 90. gala odbędzie się w niedzielę 4 marca 2018 roku w Dolby Theatre w Hollywood, a nadawać ją będzie ABC Television Network. Co powiedziała Cheryl Boone Isaacs?

Jimmy, Mike i Jennifer to Oscarowa drużyna marzeń. Mike i Jennifer wyprodukowali piękny spektakl, który był zdumiewający wizualnie. Jimmy pokazał, od swojego monologu otwierającego, aż do samego końca i niesamowitego finału, że jest najlepszym prowadzącym w historii.

Głos zabrał również sam Jimmy Kimmel:

Prowadzenie gali wręczenia Oscarów było szczytowym punktem mojej kariery i jestem wdzięczny Cheryl i Akademii za to, że poproszone mnie o powrócenie do pracy z dwójką moich ulubionych osób - De Lucą i Todd. Jeżeli myślicie, że nawaliliśmy podczas zakończenia w zeszłym roku, to poczekajcie na to, co mamy zaplanowane na 90. rocznicową galę.

Michael De Luca był producentem trzech filmów nominowanych do Oscara, były to „The Social Network”, „Moneyball” i „Kapitan Phillips”. On i Jennifer Todd wydali swoje oświadczenie w sprawie wyprodukowania 90. gali rozdania nagród Akademii:

Nie na co dzień dostaje się dwie szanse na przeżycie niezapomnianego wydarzenia. Jeszcze rzadsze jest dostanie kluczy na imprezę z okazji 90-lecia. Zawsze uważaliśmy, że koncepcja tego, że na Oscarach może się wszystko wydarzyć to tylko klisza. Zmieniliśmy zdane, gdy to przeżyliśmy.

Faktycznie rozdanie nagród w 2017 roku przyniosło niespodziankę. „La La Land” Damiena Chazelle'a był nominowany w aż 14 kategoriach i udało mu się zwyciężyć w 6. Tym samym musical z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone zgarnął największą ilość statuetek Akademii. Obraz zdobył m.in. Oscara dla najlepszego reżysera i dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Jednak to „Moonlight” zakończył wieczór z nagrodą za najlepszy film, choć właśnie w tej kategorii nie obyło się bez „małej” pomyłki.

Początkowo to „La La Land” cieszył się ze statuetki za najlepszy film. Twórcy oraz obsada pojawili się na scenie i tak zaczął się etap przemówień, do momentu aż Jordan Horowitz, producent obrazu, zauważył, że na kartce ze zwycięzcą znajduje się tytuł zupełnie innego obrazu, czyli „Moonlight”.

 

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.