"Joker" bez pokazu w Aurorze. Rodziny ofiar masakry wystosowały list do Warner Bros.

25.09.2019 10:34
"Joker" bez pokazu w Aurorze. Rodziny ofiar masakry wystosowały list do Warner Bros. Fot. materiały prasowe/ Warner Bros.

W 2012 roku w Aurorze doszło do masakry. Teraz rodziny ofiar, obawiające się filmu "Joker", wystosowały pismo do wytwórni Warner Bros.

W 2012 roku w kinie w Aurorze (Kolorado) doszło do masakry. W trakcie seansu filmu "Mroczny Rycerz powstaje" osobnik przebrany za Jokera wtargnął na salę kinową i otworzył ogień do widzów. Zastrzelił wówczas 12 osób. Z okazji zbliżającej się premiery "Jokera"Joaquinem Phoenixem w roli głównej zaczęły narastać obawy, że sytuacja może się powtórzyć. Podniosły się również głosy, że film gloryfikuje przestępcę i szaleńca, jakim jest Joker, stawiając go w pozycji ofiary. To miałoby nakłonić inne osoby, do podobnych działań. 

Rodziny ofiar masakry z pokazu "Mrocznego Rycerza" wystosowały list do Warner Bros.

Rodziny ofiar "Jokera z Aurory" napisały specjalny list do wytwórni Warner Bros. Ich zamiarem nie jest bojkotowanie filmu, a prośba o wsparcie ze strony studia. Fragment listu znajdziecie poniżej.

[Strzelaniny w Aurorze - przyp.red.] dokonała jednostka odizolowana od społeczeństwa, która czuła się przez to społeczeństwo "skrzywdzona". W związku z tym, postanowiliśmy zadbać, by żadna inna rodzina nie musiała przechodzić przez takie piekło, jakiego my doświadczyliśmy i nie odczuła bólu, jaki my czujemy na co dzień. Uwierzcie, on nigdy nie znika.

Zakończcie dotacje polityczne na rzecz kandydatów, którzy głosują przeciw reformie dostępu do broni. Wykorzystajcie swoją siłę polityczną, by poprzeć reformę broni. Dbałość o bezpieczeństwo wszystkich powinna być dla Warner Brothers najwyższym priorytetem korporacyjnym.

Przeczytaj także

Sandy Phillips, matka jednej z zamordowanych, otwarcie przyznała, że obawia się wpływu "Jokera" na potencjalnych wykolejeńców. Samo powstanie filmu Todda Phillipsa określiła jako "wymierzenie policzka" jej i wszystkim rodzinom ofiar.

Przeczytaj także

Po zapoznaniu się z przedmiotowym listem, Warnes Bros. ogłosiło oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Reprezentanci studia jasno podkreślili, że od lat jest ono zaangażowane we wszelkiego rodzaju organizacje charytatywne, wspierając je od strony finansowej. W tym mieszczą się również zbiórki na rzecz ofiar przemocy z użyciem broni. Następnie wytwórnia podkreśla jasno, że film, którego tyczy się dyskusja, nie ma na celu gloryfikowania złoczyńcy.

Przemoc z użyciem broni jest ogromnym problemem w naszym społeczeństwie i przekazujemy wyrazy najgłębszego współczucia wszystkim ofiarom i rodzinom dotkniętym tymi tragediami. Nasza firma ma długą historię przekazywania datków na rzecz ofiar przemocy, w tym ofiar "Jokera z Aurory", a w ostatnich tygodniach nasza firma macierzysta dołączyła do innych liderów biznesu, aby wezwać decydentów politycznych do przyjęcia dwupartyjnego ustawodawstwa w celu zaradzenia tej epidemii.

Jednocześnie Warner Bros. uważa, że jedną z funkcji opowiadania historii jest wywoływanie trudnych rozmów wokół złożonych zagadnień. Nie mylmy pewnych kwestii: ani fikcyjna postać Jokera, ani film, nie popierają jakiejkolwiek przemocy w świecie rzeczywistym. Intencją filmu, twórców ani studia nie jest przedstawianie tej postaci jako bohatera.

Przeczytaj także

Głos z sprawie zabrał również twórca "Jokera", Todd Phillips. W jednym z wywiadów reżyser wyznał, że jego zdaniem niesprawiedliwym jest, by obwiniać filmy o czyny realnych osób.

To co zaszło w Aurorze było bez dwóch zdań potworną, ale to potworną sytuacją. Nie zmienia to jednak faktu, że winą za coś takiego nie powinno się obarczać filmu. Jeśli ktoś zrobi porządny research dojdzie do tego, że sprawca masakry w Aurorze nie był nawet przebrany za Jokera. Zostało to błędnie nagłośnione. Jego włosy były pofarbowane na czerwono i owszem, miał załamanie nerwowe i było w tym coś przerażającego, ale cała ta sytuacja nie miała nic wspólnego z filmem, poza tym, że odbyła się na sali kinowej. 

Akcja filmu rozgrywa się w fikcyjnym świecie. Owszem, może mieć jakieś rzeczywiste inwokacje, ale to wciąż jest fikcyjna postać, żyjąca w fikcyjnym świecie, znana nam od 80 lat. To co mnie wkurza, to fakt, że słyszę przykładowo: "Widziałem 'Johna Wicka 3', świetny film!". [John Wick - przyp.red.] to biały mężczyzna, który zabija 300 osób, a wszyscy się śmieją i wrzeszczą. Dlaczego ten film oceniany jest według innych standardów? Dla mnie nie ma to najmniejszego sensu.

Zobacz też: Joaquin Phoenix i Tod Philips odpowiedzieli na pytanie, które wcześniej wyprowadziło aktora z równowagi 

Wspólną decyzją studia Warner Bros. i sieci kin Cinemark postanowiono, że pokazy "Jokera" nie odbędą się w Aurora Cinemark, gdzie doszło do masakry. W naszym kraju film wyświetlany będzie od 4 października 2019 roku.

Zobacz też: Powstanie sequel "Jokera"? Reżyser rozmawiał z Joaquinem Phoenixem 

Natalia Nowecka
Natalia Nowecka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.