Drama przy "Lidze Sprawiedliwości" trwa. Joss Whedon tłumaczył, że wyciął Cyborga bo "słabo grał"

18.01.2022 15:01
Drama przy "Lidze Sprawiedliwości" trwa. Joss Whedon tłumaczył, że wyciął Cyborga bo "słabo grał" Fot. Album Online/East News

Po wielu latach Joss Whedon w końcu odniósł się do wielu zarzutów, które skierowali wobec niego aktorzy i ludzie pracujący przy "Lidze Sprawiedliwości", a także innych projektach.

Joss Whedon krytykuje Gal Gadot i Raya Fishera

Aktor wcielający się w Cyborga stwierdził m.in. że Gal Gadot i Patty Jenkins (reżyserka obydwóch filmów o Wonder Woman) musiały walczyć z Whedonem o to, by przedstawił jej postać w sposób pełen szacunku. Reżyser podobno groził, że uczyni z jej postaci pośmiewisko, jeśli Gadot nadal będzie narzekała na jego decyzje scenariuszowe. Reżyser podobno otwarcie naśmiewał się z tego, jak traktował aktorów na planie.

Polecamy

Gadot miała sporo problemów z tym, jak wyglądała finalna wersja filmu. Jednym z nich był fakt, że jej postać była dużo agresywniejsza, niż w filmie "Wonder Woman". Jej zdaniem ewolucja postaci powinna przebiegać logicznie i płynnie z filmu na film. Whedon był krytycznie nastawiony do jej słów, a nawet groził, że zakończy jej karierę. 

Drama trwa nadal - teraz do sprawy odniósł się sam Joss Whedon, który w obszernym profilu dla NY Magazine potwierdził odpowiedzieć na niektóre zarzuty - jednym z nich było traktowanie Raya Fishera i ogólnie postaci Cyborga w "Lidze Sprawiedliwości":

Jeśli chodzi o czas ekranowy Cyborga w filmie, to z logicznego punktu widzenia większość scen nie miała sensu. Nie spodobał się widzom na pokazach testowych. To kiepski aktor. Dosłownie i metaforycznie.

Polecamy

Chwilę później wypowiedział się również na temat oskarżeń Gal Gadot, która jego zdaniem... nie zrozumiała jego słów, bo angielski nie jest jej językiem ojczystym:

To jedno wielkie nieporozumienie. Nikomu nie grożę i nie groziłem. Kto tak robi? Angielski nie jest jej ojczystym językiem, a ja uwielbiam mówić kwieciście. Sytuację ze sceną, której Gal chciała się pozbyć, podsumowałem krótkim "po moim trupie". Ona zrozumiała najwyraźniej, że to ona będzie trupem.

Ray Fisher skomentował słowa reżysera, twierdząc, że szkoda mu czasu na zajmowanie się kłamstwami Whedona i woli celebrować Dzień Martina Luthera Kinga.

Film w wersji kinowej był krytykowany przez fanów i recenzentów, a także okazał się rozczarowaniem finansowym. Warner Bros. po latach postanowił pozwolić Zackowi Snyderowi na dokończenie swojej wizji i dzięki temu w marcu 2021 roku na HBO Max/HBO GO pojawiła się "Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera", która pod każdym względem jest lepsza od kinowej wersji Whedona.

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.