„Kosmiczny mecz 2” będzie początkiem franczyzy. Co na to Michael Jordan?

Kamil Kacperski
21.09.2018 13:22
„Kosmiczny mecz 2” będzie początkiem franczyzy. Co na to Michael Jordan? Fot. AFP/EAST NEWS

W połowie września 2018 roku potwierdzono, że powstanie kontynuacja filmowego hitu z lat 90. Teraz twórcy zdradzają pierwsze detale na temat produkcji o między-wymiarowym meczu koszykówki.

Lebron James i Ryan Coogler, czyli producenci (James zagra również główną rolę) „Kosmicznego meczu 2” stwierdzili jednogłośnie, że chociaż nie planują zaangażować do filmu Michaela Jordana, to nie odmówiliby, gdyby były koszykarz chciał w nim wystąpić.

Podobnego zdania jest współzałożyciel SpringHill Entertainment Maverick Carter. Partner biznesowy Jamesa udzielił wywiadu na temat projektu portalowi The Hollywood Reporter. Wytłumaczył w nim, że dla Jordana zawsze znalazłaby się jakaś rola, ale jego występ jest raczej mało prawdopodobny:

Zobaczymy. Prawdopodobnie będzie jakaś rola dla Michaela, jeśli takową by chciał. Ale Michael Jordan to jednak Michael J*bany Jordan. Nieważne, czy zadzwoni do niego James, czy ktoś go o coś poprosi. Zrobi co mu się tylko żywnie podoba, bo zapracował sobie na taki status. Krótko mówiąc: LeBron i Michael nie siedzą i nie gadają o „Kosmicznym meczu 2”.

Kosmiczny mecz 2 rebootem czy sequelem?

Carter stwierdził również, że celem kolejnego „Kosmicznego meczu” nie jest bycie bezpośrednią kontynuacją filmu z Michaelem Jordanem w roli głównej, ale raczej projekt ma się skupić na stworzeniu nowej, świeżej serii filmowej:

Był już jeden film, który był dobry. My chcemy zrobić film, który będzie świetny.

Jeśli chodzi zaś o LeBrona Jamesa to dla niego „Kosmiczny mecz 2” jest spełnieniem marzeń. Koszykarz stwierdził, że o kontynuacji tej historii słyszy odkąd skończył 17 lat:

Zawsze chciałem być superbohaterem. Batman zawsze był moim herosem, ale wiem, że nigdy nie mógłbym być Brucem Waynem. Musisz zrozumieć - dla mnie to nie było w jakikolwiek sposób możliwe. Nigdy nie czułem, jakbym mógł być szefem firmy wartej miliardy dolarów. Ale teraz mam okazję „być” Michaelem Jordanem, przez co czuje się naprawdę zaszczycony. Słyszałem o tym projekcie odkąd skończyłem 17 lat, więc cieszę się, że mogę brać w nim udział.

Oryginalny „Kosmiczny mecz” okazał się być dość sporym hitem komercyjnym - film zarobił ponad 250 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 80 milionów dolarów. Czy „Kosmiczny mecz 2” dorówna swojemu poprzednikowi? To się dopiero okaże.

Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.