Liam Neeson zagra następcę Thanosa w filmach Marvela?

Sergiusz Kurczuk
11.09.2019 13:32
Liam Neeson zagra następcę Thanosa w filmach Marvela? Fot. Columbia Pictures Corporation

Według najnowszych informacji Liam Neeson jest brany pod uwagę przez szefów Marvel Studios jako aktor, który miałby się wcielić w nowy czarny charakter. O kim mowa?

Trudno sobie wyobrazić, że twórcom MCU po "Avengers: Endgame" uda się powołać do życia czarny charakter, który w satysfakcjonujący sposób zastąpi Thanosa. Szalony Tytan nie tylko pokonał Avengers, ale zmienił całą rzeczywistość za pomocą pstryknięcia palców. Jego czyny zostały odwrócone, ale nie obyło się bez bolesnych strat. Fani Marvela plotkują, że następnym potężnym złoczyńcą, który przerośnie Thanosa, będzie Galactus. Według najnowszych plotek, wcieli się w niego Liam Neeson

Filmy Marvela - Liam Neeson jako Galactus?

Po przejęciu przez Disneya praw do studia Fox stało się jasne, że prędzej czy później na dużym ekranie zobaczymy nową wersję Fantastycznej Czwórki i X-Men. Skoro w MCU pojawi się pierwsza rodzina Marvela, nie może zabraknąć jednego z ich najpotężniejszych antagonistów - Galactusa - pożeracza światów. Według niepotwierdzonych informacji portalu We Got This Covered szefowie Marvel Studios zastanawiają się nad aktorem, który miałby wcielić się w potężną kosmiczną istotę.

Przeczytaj także

Pod uwagę brani są David Morrisey, Mark Strong oraz Liam Neeson. Dwaj pierwsi aktorzy słynął z ról złoczyńców. Morrisey stał się rozpoznawalny dzięki kreacji Gubernatora w "The Walking Dead". Strong też grał już w adaptacjach komiksów - nie tylko w "Shazamie!" , ale również seriach "Kingsman", "Kick-Ass" oraz "Zielonej Latarni".

Chociaż Neeson nie ma takiego doświadczenia w adaptacjach komiksów i ostatnimi czasy najbardziej kojarzony jest z trylogią "Uprowadzona", zdarzyło mu się wystąpić w produkcjach science fiction, takich jak "Gwiezdne Wojny" oraz "Men in Black: International". Wcielił się też w głównego przeciwnika Mrocznego Rycerza w filmie "Batman: Początek". Poza tym, według anonimowych źródeł We Got This Covered, to właśnie on jest faworytem twórców z Marvel Studios.

Jeśli któryś z aktorów rzeczywiście wcieli się w Galactusa, prawdopodobnie usłyszymy jedynie głos przeciwnika Fantastic Four. Ciało kosmity zostanie wygenerowane komputerowo i chociaż może mieć rysy twarzy jednego z gwiazdorów, żaden z nich nie za prezentuje raczej swojej prawdziwej sylwetki.

Przeczytaj także

"Fantastyczna Czwórka" - kiedy premiera filmu?

Na razie są to jednak zwyczajne domysły i niepotwierdzone plotki. Nawet jeśli zobaczymy Galactusa na dużym ekranie, nie stanie się to w ciągu najbliższych trzech lat. Po pierwsze Marvel Studios skupia się obecnie na Fazie Czwartej kinowego uniwersum, w którym poznamy mniej popularnych superbohaterów i zobaczymy kontynuacje przygód dobrze znanych herosów. Po drugie na pojawienie się Thanosa w pełnej krasie trzeba było czekać kilka lat. Z Galactusem może być podobnie i zanim się pojawi, upłynie trochę czasu. Nowa wersja "Fantastycznej Czwórki" nie ma jeszcze daty premiery, ale trafi na ekrany kin nie wcześniej niż w roku 2022.

Przeczytaj także

Zobacz też: Jak powinna wyglądać Fantastyczna Czwórka w Marvel Cinematic Universe?

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.