30.07.2016 16:01

Luc Besson winny plagiatu „Ucieczki z Nowego Jorku”

W pracy twórczej, w tym też tej w świecie kina, jedną z ważniejszych rzeczy jest oryginalność realizowanego pomysłu. Tego czynnika zdaniem sądu zabrakło w jednym z dzieł, za którym stał Luc Besson.

Luc Besson winny plagiatu „Ucieczki z Nowego Jorku”
foto: Ons.pl

Sprawa dotyczy filmu „Lockout”, którego francuski twórca był producentem i jednym ze scenopisarzy. Sąd apelacyjny w Paryżu orzekł, że Besson dopuścił się plagiatu „Ucieczki z Nowego Jorku”, dzieła Johna Carpentera. Wskazano, że „Lockout” czerpie kluczowe elementy właśnie z klasycznego obrazu pochodzącego z 1981 roku. Tym samym Besson stał się winny Carpenterowi 450 tysięcy euro, gdyż właśnie na taką kwotę opiewa kara do zapłacenia.

Na orbitalnej stacji kosmicznej wybucha bunt, zakładniczką staje się córka prezydenta USA. Agent Snow, grany przez Guya Pearce'a, wyrusza z misją ratunkową. Wcześniej został on niesłusznie skazany, a wyrok zostanie anulowany jeżeli uda mu się wykonać misję. Łatwo jednak nie będzie, gdyż dziewczyna jest przetrzymywana w więzieniu opanowanym przez brutalnych kryminalistów.

Zobaczcie zwiastun filmu „Lockout”:

Brzmi znajomo? „Ucieczka z Nowego Jorku” rzeczywiście prezentuje bliźniaczo podobną fabułę, bo oto skazaniec, Snake Plissken grany przez Kurta Russella, dostaje za zadanie odszukania prezydenta, którego samolot rozbił się na terenie ogromnego więzienia. Również w dziele Carpentera wszędzie można napotkać czyhających na każdym kroku niebezpiecznych przestępców.

Zobaczcie zwiastun filmu:

Recenzenci od początku sugerowali w swoich tekstach, że „Lockout” stanowi kalkę „Ucieczki z Nowego Jorku” i można go wręcz nazwać remakiem obrazu Carpentera. Luc Besson zarzekał się jednak, że jest to błędna opinia, a jego adwokat bronił swojego klienta twierdząc, że:

"

Jeden z największych francuskich talentów kina nigdy nie posunąłby się do plagiatu. A „Ucieczka z Nowego Jorku” sama dużo czerpie z takich dzieł, jak „Rio Bravo” czy „Mad Max”, który został nakręcony zaledwie dwa lata przez filmem Carpentera. "

Twórca „Piątego elementu”, „Leona Zawodowca” czy „Lucy” pracuje obecnie nad „Valerian i Miasto Tysiąca Planet”. Jest to wysokobudżetowa (180 milionów dolarów) adaptacja bestselerowego komiksu Pierre’a Christina i Jean-Claude’a Mezieresa. Obraz zadebiutuje latem 2017.

Bohaterowie filmu Luca Bessona – Valerian (Dane DeHaan) i Laurelina (Cara Delevingne) to kosmiczni agenci, odpowiedzialni za utrzymanie porządku na terytoriach zamieszkałych przez ludzi. Podczas misji w Mieście Tysiąca Planet – kulturowym i politycznym centrum galaktyki – przyjdzie im zmierzyć się ze złowrogą siłą, która zagraża bezpieczeństwu całego wszechświata.

Robert Skowronski
Tagi: News