Marvel chce więcej Sylvestra Stallone’a

Kamil Dachnij
28.04.2017 10:23
Marvel chce więcej Sylvestra Stallone’a Fot. Kadr z video

Jest szansa na większy udział Sylvestra Stallone’a w uniwersum Marvela. James Gunn, reżyser „Strażników Galaktyki” wyraził chęć ponownej współpracy z Rambo. 

Druga część „Strażników Galaktyki” może poszczycić się barwną obsadą, ale dwa nazwiska z nowych nabytków wybijają się ponad resztę, bowiem po raz pierwszy od czasu „Tango i Casha” z 1989 roku znajdziemy w jednym filmie dwie legendy kina ery vhsu: Kurta Russella i Sylvestra Stallone’a. Słynny Rocky spodobał się na tyle reżyserowi filmu, Jamesowi Gunnowi, że ten niesiony entuzjazmem oznajmił, że widzi dla aktora miejsce w kolejnych filmach Marvela:

Moim planem jest, aby widzieć go więcej. Nie jestem pewny odnośnie jego roli w 3. części, ale chcemy, by było go więcej. Chcę znaleźć dla niego miejsce w uniwersum Marvela.

Stallone w „Strażnikach Galaktyki Vol.2” gra Stakara aka Starhawka, byłego Strażnika. Choć Gunn wyznał, że jego plan od początku zakładał trylogię, to nie wyklucza kolejnych części i rozszerzenia tego uniwersum, co może zwiększyć udział aktora w przyszłych projektach. Sam Stallone podczas jednej z konferencji prasowych wyjaśnił, co go przywiodło do komiksowego świata:

Na początku swojej kariery byłem zafascynowany mitologią, „Bohaterem o tysiącu twarzy” Josepha Campbella i tego typu rzeczami. Gdy zacząłem robić „Rambo”, zrozumiałem, że zaszła ewolucja. Każde pokolenie musi odnaleźć siebie, zdefiniować swoich własnych bohaterów i mitologię. I gdy Kevin zaprosił mnie do współpracy, powiedziałem, że jest to interesujące, bowiem nigdy nie byłem w tym miejscu. Jestem przyziemną osobą. A to jest coś, co ma miejsce w zupełnie innej sferze, w której James i ludzie Marvela stworzyli swój własny świat, swoją własną rzeczywistość. Więc odpowiedziałem, że tak, pozwól mi was odwiedzić. Wpadnę i zobaczę co słychać oraz dokąd zmierza przyszłość.

70-letnia legenda kina akcji nie pozwala o sobie zapomnieć w ostatnich latach. Jego seria o „Niezniszczalnych” cieszyła się niemałym powodzeniem, zaś rola w filmie „Creed: Narodziny legendy” przyniosła mu nominację do Oskara za najlepszą rolę drugoplanową. Do listy licznych sukcesów Sly’a już teraz możemy dorzucić nadchodzący 5 maja 2017 roku hit Marvela. I prawdopodobnie się na tym nie skończy. 

Kamil Dachnij Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.