Marvel odpiera zarzuty o rasizm

Robert Skowronski
28.04.2016 17:04
Marvel odpiera zarzuty o rasizm Fot. kadr z filmu

Zwłaszcza jedna z obsadowych decyzji w filmie Marvela doprowadziła do poruszenia. Jak studio tłumaczy się z oskarżeń o rasizm?

Kontrowersje wzbudziło wybranie Tildy Swinton do roli Przedwiecznego w „Doctorze Strange'u”. W komiksowym oryginale ta postać to Azjata, dokładniej Tybetańczyk, płci męskiej, co warto zaznaczyć. Zamiast więc pochwalić Marvela za przełamywanie genderowych barier pojawiły się oskarżenia o „wybielanie” (ang. whitewashing) bohaterów.

Na falę oburzenia odpowiedziało studio wydając oficjalne oświadczenie:

Marvel ma bardzo duże doświadczenie w różnicowaniu obsad swoich filmów i regularnie odchodzimy od stereotypów i materiału źródłowego, aby nadać życie dziełom z naszego uniwersum. Przedwieczny to tytuł, który nie jest zarezerwowany wyłącznie dla jednej osoby, a bardziej pseudonim przekazywany z czasem i w tym konkretnym filmie ucieleśnia Celta. Jesteśmy bardzo dumni, że mamy niezwykle utalentowaną Tildę Swinton, portretującą tą unikalną i skomplikowaną postać pośród naszej bogato zróżnicowanej obsady.

Wcześniej ataki odpierał jeden ze scenarzystów filmu, C. Robert Cargill, tłumacząc pochodzenie i historię postaci, w którą wciela się Tilda Swinton:

Przedwieczni są rasowym stereotypem, który pochodzi z regionu świata, który jest bardzo dziwnym miejscem pod względem politycznym. W oryginale jest to Tybet, ale jeśli uznasz, że w Tybecie żyją wyłącznie Tybetańczycy, ryzykujesz, że milion ludzi uzna to za bzdurę, a rząd chiński stwierdzi: „Znacie jeden z największych krajów pod względem oglądalności w kinach? Nie pokażemy waszego filmu, ponieważ postanowiliście się mieszać w kwestie polityczne”.

W niewielkim odstępie czasu narosły także kontrowersje wokół obsadzenia Scarlett Johansson w ekranizacji „Ghost in the Shell”. Amerykańska aktorka zagra postać, która oryginalnie była pochodzenia azjatyckiego. Tę decyzję postanowił obronić scenarzysta filmowy Max Landis, który nie jest jednak zaangażowany w projekt na postawie anime. Powołał się na to, że film musi zarobić, a to niestety gwarantuje przede wszystkim wybranie znanych twarzy do obsady:

Jest dziesięciu, może piętnastu aktorów, którzy mogą doprowadzić do sprzedania filmu. Dwaj z nich są czarni – Denzel Washington i Will Smith. Reszta biała. Jest tylko kilka kobiet, które mogą dokonać tego samego. Jedną z nich jest Scarlett Johansson. Obecnie nie ma sławnych pierwszoligowych azjatyckich aktorek na międzynarodowym poziomie.

Rasowe konflikty w Hollywood nie są czymś nowym. By nie odbiegać daleko w przeszłość wystarczy przywołać rozdanie Oscarów w 2016 roku i bojkot gali ze strony Spike'a Lee, który buntował się przeciwko pominięciu przez Akademię czarnoskórych twórców. Z kolei Ian McKellen twierdził, że na rozdaniu nagród dyskryminuje się homoseksualistów.

Myślicie, że Marvel ma się z czego tłumaczyć?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.