05.09.2016 09:15

Mila Kunis na cenzurowanym w Rosji

Biorąc pod uwagę obecne nastroje polityczne u naszych wschodnich sąsiadów prawdopodobnie nie powinno dziwić, że Rosjanie oburzyli się na billboardy filmu „Złe mamuśki”.

Mila Kunis na cenzurowanym w Rosji
foto: materiały prasowe

To dlatego, że główną rolę gra w nim mająca ukraińskie korzenie Mila Kunis. To jednak nie pochodzenie aktorki sprawiło, że plakaty obrazu Jona Lucasa i Scotta Moore'a zostały zakazane. Rosyjskie agencje reklamowe z Petersburga uznały widniejące na nich slogany za epatujące seksem. To wszystko przez zdanie, które można tłumaczyć jako „Chcecie trochę Kunis?”. Problem leży w tym, że nazwisko aktorki brzmi podobnie do rosyjskiego terminu określającego stymulację kobiecych genitaliów.

Z takiej decyzji agencji reklamowych zadowolony jest Vitaly Milonov, znany ze swoich konserwatywnych poglądów petersburski polityk:

"

Nie obchodzi nas interes i opinia dystrybutora filmu. Petersburg jest kulturalnym miastem i nie powinno się tu sprowadzać takich śmieci. "

Prezentujemy Wam jeden z plakatów filmu:

PHxTS1jxcPYHBC_1_l

„Złe mamuśki” nie doczekają się także spotów w głównych rosyjskich stacjach telewizyjnych. Będą one emitowane wyłącznie w nocy. Zdecydowano o tym po uznanie ich za wypełnione seksualnymi podtekstami. Chodziło dokładnie o fragment, w którym Mila Kunis dotyka nagiego męskiego torsu. Sprawy nie skomentował rosyjski dystrybutor filmu, czyli firma Volga.

Sami twórcy filmu nie powinni szczególnie narzekać na sytuację, jaka spotkała ich dzieło w Rosji. „Złe mamuśki” okazały się być niespodziewanym hitem box office. Obraz w Stanach Zjednoczonych zarobił ponad 95 milionów przy budżecie wynoszącym 20 milionów. Wpływy z reszty świata, to blisko 30 milionów dolarów.

„Złe mamuśki” weszły do kin w krainie wódką płynącej 1 września 2016 roku. Obraz czeka na swoje premiery w Argentynie, Hong Kongu, Chile oraz Niemczech.

Twórczość Roba Zombie, np. horror „31”, prawdopodobnie również mógłby wprawić mieszkańców Petersburga w konsternację. A trzeba wiedzieć, że twórca „Draguli” i Mila Kunis mają ze sobą coś wspólnego - duet zajmuje się wspólnym projektem, jakim ma być serial „Trapped”. 

Was też oburzyła Mila Kunis? :)

Robert Skowronski
Tagi: News