Miłosna historia Batmana i Supermana

Robert Skowronski
15.03.2016 12:57
Miłosna historia Batmana i Supermana Fot. kadr z wideo + wyraz miłości

Obraz w reżyserii Zacka Snydera przedstawi nam starcie tytanów. Jednak co by było gdyby Batman i Superman mieli do siebie pozytywne nastawienie, a nawet... gdyby zapałali do siebie uczuciem?

Pojedynek między bohaterami uniwersum DC Comics doczekał się już swojego ostatecznego trailera. Widzimy w nim pojedynek na śmierć i życie między Mścicielem z Gotham a przybyszem z Kryptonu. W obrazie, który trafi do polskich kin 1 kwietnia 2016 roku zobaczymy jak zmienia się nastawienie ludzi do Supermana - dla niektórych jest on symbolem nadziei, ale inni obarczają go odpowiedzialnością za szerzący się chaos. Do tej drugiej grupy zalicza się też Bruce Wayne. Jednak światu grozi dużo poważniejsze zagrożenie zmierzające do totalnej anihilacji.

Co by było gdyby zastąpić w tytule „versus” słowem „and”, a opowieść osadzić nie w ramach gatunku kina superbohaterskiego, a melodramatu? Efekt takiego podejścia do tematu został zaprezentowany w poniższym wideo. Narrator prowadzi nas przez życie Clarka Kenta. Nie może on na nic narzekać oprócz... samotności. Jednak na drodze bohatera pojawia się Bruce Wayne, a świat skąpany w ciemnych barwach zaczyna rozjaśniać się w odcienie różu. Z offu słyszymy:

Poznajcie Clarka. Ma wszystko. Dobrą pracę, przyjaciół… wszystko, ale zawsze czuł się trochę jakby pochodził z innej planety. Niedługo pozna kogoś, kto w końcu sprawi, że poczuje się jak w domu. Muszą się dowiedzieć, czy dwaj superbohaterowie z różnych planet mogą być wrażliwi, ale prawdziwi. I czy mogą się zakochać. Tej wiosny studio Warner Bros. Pictures przedstawi film, w którym powraca przeszłość i dwaj bohaterowie muszą zdecydować co jest warte walki.

Zobaczcie zwiastun filmu „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” zmontowany w zupełnie inną opowieść, którą zatytułowano „Batman meets Superman: Dawn of Just Us”:

Już „Tajemnica Brokeback Mountain” pokazała nam, że typowo męski gatunek, w którym obsadzeni są mężczyźni, można uczynić filmem o miłości. Wątki homoseksualne niejednokrotnie pojawiały się w hollywoodzkich produkcjach, ale w dziełach bazujących na komiksach? Kino o superherosach zaczyna powoli zjadać swój własny ogon, więc być może jest mu potrzebne pewne przedefiniowanie.

Tymczasem bilety na premierowy pokaz filmu „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” w Stanach Zjednoczonych rozchodzą się jak świeże bułeczki. Dziełu Snydera już udało się zarobić 25 milionów dolarów. Prognozuje się, że obraz zarobi w weekend otwarcia 140 miliony dolarów, a na świecie 340 milionów. 

Jeżeli podobała Wam się ta parodia, to polecamy także trailer filmu Snydera w przedziwnej, alternatywnej wersji.

Co sądzicie o pokazaniu Batmana i Supermana jako kochanków?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.