Nathan Fillion wystąpił jako Nathan Drake w fanowskim filmie „Uncharted”

Kamil Kacperski
17.07.2018 13:56
Nathan Fillion wystąpił jako Nathan Drake w fanowskim filmie „Uncharted” Fot. kadr z wideo

W roli mentora i pomocnika Drake'a wystąpił zaś Stephen Lang. Czy mamy do czynienia z najlepszym fanowskim filmem w historii?

W piątek 13 lipca 2018 roku Nathan Fillion wrzucił na swojego Instagrama zdjęcie, które przedstawiało rapera Drake'a, a zostało opatrzone podpisem „Sic Parvis Magna”, co oznacza „wielkość ze skromnych początków”. Oprócz tego aktor dopisał jeszcze datę 16 lipca 2018 roku, co spowodowało, że fani i dziennikarze zaczęli zastanawiać się, o co może mu chodzić.

Większość osób spodziewała się, że właśnie tego dnia zostanie oficjalnie zapowiedziany film „Uncharted”, w którym Fillion zagra główną rolę. Czy przepowiednie fanów (a także wielu mediów) się spełniły? Cóż, i tak, i nie. Fillion owszem, wcielił się w Nathana Drake. Nie zrobił tego jednak w wielkim blockbustrze przygotowywanym przez Sony we współpracy z twórcami serii, czyli Naughty Dog, ale w fanowskim filmie krótkometrażowym. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to prawdopodobnie jeden z najlepszych fanowskich tworów w historii:

Nathan Fillion jako Nathan Drake z Uncharted

Fillion pokazał wszem i wobec, że faktycznie pasuje doskonale do roli Nathana Drake'a. Aktor nie tylko świetnie odnajduje się w graniu awanturnika o złotym sercu, ale oprócz tego wygląda jak oryginał, a także całkiem nieźle radzi sobie w scenach akcji. Oczywiście, nie jest na poziomie Brusa Lee, ale pierwowzór również nigdy nie był znawcą sztuk walki.

Na ekranie towarzyszy mu Stephen Lang, który wciela się w mentora Drake'a o imieniu Sully. Mężczyzna odnajduje się w każdej roli i w kilku krótkich scenach widać, że mają z Nathanem Fillionem ekranową chemię. Oprócz Langa pojawiają się jeszcze Geno Segers jako przesłuchujący Drake'a Diego, Mircea Monroe jako Elena, podróżniczka i miłość Nathana oraz Ernie Reyes Jr jako El Tigre, który torturuje postać Filliona.

Spektakularny fanowski film Uncharted

Reżyserią tego spektakularnego kilkunastominutowego filmu jest Allan Ungar. Twórcy zdołali oddać hołd grom, na których produkcja bazuje - najlepiej jest to widoczne około 10 minuty, kiedy kamera znajduje się za plecami Nathana Filliona/Drake'a i zaczyna się przemieszczać dokładnie tak, jakby miało to miejsce w oryginale.

Fanowskie „Uncharted” naprawdę robi wrażenie. Muzyka nawiązuje do pierwowzoru, Fillion jest wręcz idealnym Drakiem, a Lang jest zaskakująco dobry jako Sully. Miejmy nadzieję, że przypadek „Uncharted” będzie przypominał kazus „Deadpoola” - dobre przyjęcie materiału testowego spowoduje, że studio mające prawa do serii zgodzi się na stworzenie pełnometrażowego filmu. Tego Fillionowi, Langowi i Ungarowi życzymy.

Uncharted z Tomem Hollandem

Wciąż czekamy na informacje o oficjalnym filmie „Uncharted”. Tom Holland ma się wcielić w młodego Nathana, ale aktor był mocno zajęty pracą nad „Spider-Manem: Homecoming”, i „Avengers: Infinity War”. Ostatnio zaczął też pracę nad „Spider-Manem: Far From Home”, więc na razie „Uncharted” jest niestety sprawą drugoplanową.

Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.