Niedorzeczna fabuła remake'u „Laleczki Chucky”. Fani oryginalnej serii nie będą zadowoleni ze zmian
Sergiusz Kurczuk
28.08.2018 11:42
Niedorzeczna fabuła remake'u „Laleczki Chucky”. Fani oryginalnej serii nie będą zadowoleni ze zmian Fot. kadr z filmu Laleczka Chucky

Nowe informacje dotyczące fabuły remake'u „Laleczki Chucky” nie pocieszą fanów oryginału. Twórcy postanowili wprowadzić drastyczną zmianę, która znacząco wpłynie na tytułową postać.

Remake nie jest niczym nowym w Hollywood, bo te same historie uchwycone przez innego twórcę pojawiały się w zasadzie od początku kina. Ostatnimi czasy można jednak odnieść wrażenie, że producenci nie chcą ryzykować ze świeżymi pomysłami i wolą wznowić dawną serię, która ciągle ma wielu fanów. Niestety często miłośnicy marki na słowa „remake” czy „reboot” dostają gęsiej skórki. Wygląda na to, że fani „Laleczki Chucky” będą mieli powód do narzekań. Ogłoszony w połowie 2018 roku remake horroru zapowiada poważne zmiany względem oryginału. 

„Laleczka Chucky” bez ducha mordercy?

To, że nowa wersja filmu Toma Hollanda będzie się nieco różnić od produkcji z roku 1988, wiadomo było od samego początku. Wytwórnia MGM ogłosiła, że remake pójdzie z duchem czasu i zamiast zwykłej lalki, główny bohater będzie mechatroniczną zabawką. Ta zmiana i brak Dona Manciniego - scenarzysty serii, rozsierdziła wiernych fanów „Laleczki Chucky”. Jednak tym razem pojawiła się informacja, która wprowadzi ich w dziki szał... albo wywoła głośny śmiech. Przez łzy.

Całe założenie oryginalnej „Laleczki Chucky” polegało na dość oklepanym, ale dobrze działającym pomyśle. Tytułowy bohater to mordercza lalka, która terroryzuje mieszkańców typowego amerykańskiego domu na przedmieściach. Jednak zabawka sama w sobie nie była zła. W rzeczywistości w plastykowym ciele Chucky'ego mieszkał duch zmarłego seryjnego mordercy, który po śmierci kontynuował swoje dzieło. 

W remake'u postanowiono pozbyć się tego wątku. Jak donosi portal comicbook.com, nowa wersja zabawki nie będzie opętana przez ducha. Za jej złowieszcze zachowanie odpowie... zhakowany system operacyjny zabawki, który sprawi, że Chucky nie będzie mieć żadnych zahamowań i bez problemu przyjdzie mu zabijanie domowników. Zamiast mordercy pojawi się chiński pracownik fabryki zabawek, który będzie odpowiedzialny za przeprogramowanie systemu Chucky'ego. Po wykonaniu swojego planu popełni samobójstwo. Być może będzie to pomysł jego chorego umysłu, ale prawdopodobne, że zhakowanie lalki podpowie mu zła siła. 

Nowa „Laleczka Chucky” jest skazana na porażkę?

Tak czy inaczej, fabuła nowej wersji „Laleczki Chucky” brzmi jak opis podróbki słynnej serii. Chucky bez ducha mordercy, to jak Jason Voorhees bez hokejowej maski, maczety i motywu swojej krwawej vendetty. Twórcy mogą przejechać się na swoim pomyśle. Wystarczy przywołać remake „Koszmaru z ulicy Wiązów” z 2010 roku, gdzie zmieniono genezę Freddy'ego Kruegera. Film nie cieszył się zbyt dużą popularnością i obecnie nikt o nim nie pamięta. Trudno wyobrazić sobie, by fani oryginału przełknęli aż tak duże zmiany w fabule horroru. Być może twórcy celują w widzów, którzy nie widzieli oryginału. 

Na otarcie łez przypominamy, że losy oryginalnego Chucky'ego zobaczymy w powstającym serialu telewizyjnym, który będzie kontynuacją filmów. Powróci nie tylko opętana przez ducha mordercę zabawka, ale również Don Mancini w roli scenarzysty. Na razie nie wiadomo, kiedy remake „Laleczki Chucky” trafi do kin. 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.