Odpowiedzialny za spiracenie „Zjawy” stanie przed sądem

Robert Skowronski
29.02.2016 14:30
Odpowiedzialny za spiracenie „Zjawy” stanie przed sądem Fot. kadr z filmu

Dzieło w reżyserii Alejandro Gonzáleza Iñárritu pojawiło się w sieci jeszcze przed premierą filmu w grudniu 2015 roku. Osoba za to odpowiedzialna stanie przed wymiarem sprawiedliwości.

Co roku internet roi się od kopii oscarowych dzieł przeznaczonych pierwotnie dla oczu członków Akademii Filmowej. Tym razem nie było inaczej i w sieci pojawiła się „Zjawa” – obraz, za który Leonardo DiCaprio otrzymał Oscara.

Walka z piractwem staje się ostatnio coraz intensywniejsza, czego przykładem m.in. strategia stacji AMC przy dystrybuowaniu swoich seriali, jak „The Walking Dead”. Jednak nie da się od razu wszystkiego powstrzymać. Tyle dobrego, że niektóre z osób umieszczających nielegalne kopie w internecie potrafią się przyznać do winy.

Do zgrania „Zjawy” na zewnętrzny nośnik i wrzucenia filmu do sieci za pośrednictwem strony z torrentami Pass the Popcorn przyznał się 31-letni William Kyle Moriarty. Razem z obrazem Iñárritu do pobrania przedpremierowo były też animowane „Fistaszki – wersja kinowa” Steve'a Martino.

Studio 20th Century Fox sprawdziło ile osób ściągnęło „Zjawę”. Dane mówią o liczbie miliona osób, szacuje się, że przyniosło to straty w wysokości ponad miliona dolarów. W związku z tą sprawą William Kyle Moriarty stanie przed sądem, a grozi mu kara pozbawianie wolności do 3 lat. O tym jaki będzie ostateczny wyrok dowiemy się w marcu 2016 roku.

Eileen M. Decker, główna adwokat stanu Kalifornia, wydała oświadczenie dotyczące całego zajścia:

Ceremonia wręczenia Oscarów pokazuje, że przemysł rozrywkowy jest podstawą ekonomiczną kalifornijskiego dystryktu. Zachowanie pozwanego dotyka branży zapewniającej utrzymanie ludzi w południowej Kalifornii.

O zatrzymaniu Moriarty'ego opowiedział David Bowdich, asystent przewodniczącego FBI w Los Angeles:

FBI będzie kontynuować ściganie tych, którzy kradną własność intelektualną i popełniają przestępstwa, które negatywnie wpływają na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. W tym przypadku wyciek filmu miał negatywne odbicie na codzienne obowiązki osób pracujących w przemyśle rozrywkowym.

Podobna rzecz przytrafiła się Quentinowi Tarantino i jego „Nienawistnej ósemce”. Na podstawie znaku wodnego zakodowanego na kopii DVD, śledztwo mające na celu znalezienie sprawcy doprowadziło do producenta Andrew Kosove'a, odpowiedzialnego m.in. za remake „Na fali” i „Księgę ocalenia”. Jednak sam obraz został umieszczony w sieci przez grupę piracką Hive-CM8. Twórca „Pulp Fiction” został ostatecznie przeproszony przez piratów.

A Wy widzieliście „Zjawę” za pośrednictwem legalnych źródeł?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.