16.12.2019
Aktualizacja: 18.02.2020 15:37

"Oficer i szpieg", reż. Roman Polański [RECENZJA]

Już niedługo do polskich kin trafi kolejny film w reżyserii Romana Polańskiego. Tym razem reżyser skupił się na szczególnym wycinku historii Francji. Jak prezentuje się "Oficer i szpieg"?

Oficer i szpieg
foto: Oficer i szpieg

Na najnowszy film Romana Polańskiego nie trzeba było długo czekać, bo "Prawdziwa historia" zadebiutowała zaledwie dwa lat temu. Każdy, kto oglądał dzieła tego reżysera, doskonale wie, że mimo iż sięga on po tematy i gatunki bardzo różne, często towarzyszy im charakterystyczna aura, która pozwala przypisać dany tytuł Polańskiemu. Nie inaczej jest tym razem, ale czy "Oficer i szpieg" może równać się z najsłynniejszymi produkcjami reżysera?

Polański w swoim dorobku ma już film historyczny ("Pianista") i kostiumowy ("Olivier Twist"). "Oficer i szpieg" zalicza się bez wątpienia do tego pierwszego gatunku, ale miłośnicy produkcji odzwierciedlających dany okres historyczny również będą zadowoleni dzięki realistycznym kostiumom, scenografii i rekwizytom, pozwalającym przenieśenie się w czasie. Akcja dzieje się u schyłku XIX wieku we Francji i pokazuje od środka głośną Sprawę Dreyfusa. Mowa o skandalu politycznym, który doprowadził do kryzysu, a co za tym idzie radykalnych zmian funkcjonowania państwa. Film rozpoczyna się od degradacji, a następnie skazania na dożywotni pobyt na odległej wyspie Alfreda Dreyfusa (Louis Garrel) - francuskiego oficera o żydowskim pochodzeniu, który został oskarżony o zdradę stanu. Mężczyzna nigdy nie przyznał się do winy. 

Oficer i Szpieg

Głównym bohaterem nie jest jednak sam Dreyfus, tylko jego dawny nauczyciel, zwierzchnik i uczestnik procesu Georges Picquart (Jean Dujardin). Po rozprawie mężczyzna zostaje awansowany na szefa wywiadu i podczas jednego ze śledztw odkrywa, że Dreyfus mówił prawdę - nigdy nie zdradził swojej ojczyzny. Postanawia poświęcić swoją karierę i relacje z bliską mu kobietą (Emmanuelle Seigner), by prawda i sprawiedliwość zatryumfowały nad korporacyjnym spiskiem stworzonym przez osoby u władzy. 

Osoby dobrze zaznajomione ze Sprawą Dreyfusa nie będą zaskoczone fabułą "Oficera i szpiega", bo Polański z dbałością historyka trzyma się faktów. Chociaż w filmie nie chodzi do końca o przebieg samego skandalu politycznego, bo jest zaledwie pretekstem do ukazania głebszej historii, ktoś, kto nie słyszał o Dreyfusie i artykule "J’Accuse…!" będzie trzymany w napięciu do samego końca. Paradoksem jest, że tytuł, opowiadający o wydarzeniu sprzed ponad stu lat, mówi w rzeczywistości o teraźniejszości. Pod przykrywką filmu historycznego Polański pokazuje, że doświadczane obecnie odruchy społeczeństwa nie są niczym nowym. Zmieniają się jedynie pionki, ale zasady i plansza do gry pozostają takie same. 

"Oficer i szpieg" ukazuje całą aferę głównie z perspektywy Picquarta, który w przeciwieństwie do swoich przywódców i podwładnych bierze na poważnie słowa wojskowej przysięgi. Protagonista jest więc mężczyzną prawym i sprawiedliwym, chociaż został ukazany jako człowiek z krwi i kości - ma również swoje wady. 

Oficer i Szpieg

Film można odczytywać na bardzo wielu płaszczyznach, jednak na pierwszy plan wysuwają się podobieństwa XIX-wiecznej Francji z ówczesną sytuacją polityczno-społeczną wielu krajów. Prawdopodobnie nie bez powodu reżyser zdecydował się nakręcić film oparty na Sprawie Dreyfusa akurat teraz. W filmie wielokrotnie pojawia się motyw antysemityzmu, nacjonalizmu i ślepej wiary w zmilitaryzowany rząd. Jednak reżyser nie skupia się jedynie na politycznym wymiarze tej historii, ale pokazuje również portret człowieka, który mimo własnych uprzedzeń dąży do nadrzędnych wartości. W pewnym momencie pojawia się też jeden ze stałych motywów w twórczości Polańskiego - człowiek stojący samotnie przeciwko całemu światu. 

Oficer i Szpieg

"Oficer i szpieg" nie jest najlepszym filmem w dorobku Polańskiego, co nie zmienia faktu, że nadal jest to dawka solidnego, dobrze zagranego kina. Może niestojącego na najwyższym poziomie, jeśli chodzi o aspekty formalne, ale pozwalającego wyciągnąć widzowi wnioski z wydarzeń, które miały miejsce naprawdę 120 lat temu. Polska premiera filmu została zaplanowana na 27 grudnia 2019 roku. 

Ocena: 7/10

Tagi: #Recenzje #Roman Polański