Polskie kina studyjne biją rekordy przez pandemię koronawirusa: "Najlepszy weekend pod względem frekwencji"

16.02.2021 10:30
Pandemia koronawirusa: otwarcie kina Luna przy Marszałkowskiej w Warszawie Fot. Mateusz Grochocki/East News

Kina znowu zostały otwarte, a Polacy po wielomiesięcznej przerwie mogli w końcu udać się na wyczekiwany seans. Zainteresowanie było duże, o czym świadczą wyniki frekwencyjne bywalców kin studyjnych.

Pandemia koronawirusa nadal trwa, ale polski rząd postanowił, przynajmniej chwilowy odmrozić pewne sektory w tym teatry, filharmonie, opery i kina. Dzięki temu drugi weekend lutego 2021 roku był okresem rekordowym pod względem frekwencji polskich kin studyjnych.

Kina otwarte podczas pandemii - rekordy kin studyjnych

7 listopada 2020 roku decyzją Ministerstwa Zdrowia ponownie zamknięto kina w całej Polsce. Na kolejny seans miłośnicy filmów musieli czekać do połowy lutego 2021 roku. Rząd "warunkowo" odmroził ten sektor kultury - na razie próbnie, na dwa tygodnie. I chociaż decyzja daje wiele powodów do radości, multipleksy w Polsce postanowiły nadal pozostać zamknięte. 

Polecamy

Skorzystały na tym kina studyjne, które co roku walczą z konkurencją o klienta. Jak podaje Press.pl, w ciągu kilku dni po zniesieniu części reżimu sanitarnego kina studyjne pękały w szwach (jak na pandemiczne standardy), a niektóre pobiły nawet swoje własne rekordy z czasów przed pandemią koronawirusa.

Polecamy

W wielu obiektach bilety wyprzedały się na długo przed piątkowym otwarciem kin. Roman Gutek, współzałożyciel firmy dystrybucyjnej Gutek Film, poinformował, że we Wrocławiu Kino Nowe Horyzonty dwa dni przed otwarciem sprzedało ponad dwa tysiące biletów a w warszawskich Muranowie i Kinie Iluzjon albo wyprzedały się wszystkie dostępne miejsca, albo sprzedaż dochodziła najniżej do 90 procent.

Polecamy

Przedstawiciele kina Nowe Horyzonty są pozytywnie zaskoczeni frekwencją widzów.

Ten wynik przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania: w trakcie pierwszego weekendu po ponownym otwarciu kin, wrocławskie Nowe Horyzonty odwiedziło 5301 widzów! To najlepszy wynik nie tylko w mieście, ale i w całej Polsce. Co więcej - choć do użytku dopuszczona jest tylko połowa miejsc w każdej sali, weekend 13-14 lutego był także najlepszym weekendem pod względem frekwencji w historii Kina Nowe Horyzonty od 2 lat, a wynik za same walentynki ostatni raz był na podobnym poziomie w 2015 roku!

Prezeska Stowarzyszenia Kin Studyjnych, Marlena Gabryszewska w rozmowie z Onet.pl skomentowała ilość sprzedanych biletów, z minionego weekendu. 

Tak było np. w kinie, które prowadzę na co dzień, czyli warszawskim Elektroniku. Na wszystkie niedzielne seanse bilety zostały kupione już w czwartek a salę mamy dość dużą, ponieważ w reżimie to niemal 200 miejsc. Wiele osób w weekend odeszło od kasy z kwitkiem. Podobnie było w poznańskim kinie Rialto, krakowskiej Agrafce czy w Stacji Falenicy.

Prawie wszystkie seanse wyprzedały się też w krakowskim Kinie pod Baranami. Na sobotnie poranne seanse zostały wolne jedynie pojedyncze miejsca. Najpopularniejszymi tytułami oglądanymi przez widzów były takie filmy, jak "Zabij to i wyjedź z tego miasta", "Na rauszu", "Palm Springs", "Sound of Metal", "Czarownica miłości", "Na rauszu", "Mank", "Szarlatan" czy "Helmut Newton. Piękno i bestia".

Polecamy

Okazuje się jednak, że repertuar dla wielu kinomanów nie miał znaczenia, o czym poinformowała Marynia Gierat, szefowa krakowskiego Kina pod Baranami.

Widzowie dzwonili i pisali z pytaniem o wolne miejsca "na cokolwiek". To oczywiście specyfika weekendu walentynkowego, ale teraz zapełniają się kolejne seanse, już w tygodniu. To wyraźny sygnał od widzów, że chcą i są gotowi przychodzić do kina. Na nadchodzący tydzień szykujemy kolejną porcję przedpremier, np. pokazy filmu "Odważna. Młoda. Kobieta" oraz specjalny zestaw tytułów z festiwalu Nowe Horyzonty. Mamy nadzieję, że sale nadal będą się zapełniać.

Oczywiście jest to pocieszająca wieść, ale trzeba pamiętać, że wyniki nie oznaczają, iż sale były wypełnione po brzegi. Kina zostały otwarte, ale muszą przestrzegać wielu zasad sanitarnych. 100 procent sprzedanych biletów oznacza w tym wypadku połowę miejsc siedzących, bo wedle nowych zasad takie maksymalne obłożenie może mieć sala kinowa. Na duże zainteresowanie seansami miał również zapewne fakt, że w niedzielę, czyli 14 lutego 2021 roku obchodzono Walentynki. Istnieje więc szansa, że wielu widzów przyszło do kina z powodu romantycznej randki.

Polecamy

Jak widać, są też pozytywne strony pandemii. Kina studyjne, które co roku muszą walczyć o przetrwanie na rynku pełnym wielkich korporacji, mogą zacząć cieszyć się ponownym zainteresowaniem osób, które do tej pory od mniejszych kin raczej stroniły. Dzięki koronawirusowi dominuje też ambitniejszy repertuar, bo premiery popcornowych hitów wstrzymano do odwołania.

Polecamy

Należy jednak mieć na uwadze, że weekendowy sukces, nie rozwiązuje problemów branży. Jak podaje Polsat News, według ekspertów z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK kina w Polsce nadal mają poważne kłopoty finansowe. Jeśli liczba dziennych zachorowań na COVID-19 wzrośnie do 10 tysięcy, rząd znowu zamknie przybytki kultury, więc wizja odcięcia kin od przychodów cały czas wisi nad ich właścicielami, mimo że większość z nich opublikowała już repertuar na marzec 2021.

Polecamy
Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.