06.11.2018 19:10

Powstanie reboot "Shreka". Film przygotuje twórca serii "Jak ukraść księżyc"

Wygląda na to, że zielony ogr przemawiający głosem Zbigniewa Zamachowskiego stał się kolejną ofiarą hollywoodzkiej manii na odświeżanie popularnych serii sprzed lat.

Shrek
foto: kadr z wideo

Jak informuje portal Variety, przygody Shreka doczekają się odświeżonej wersji. Universal Studios zleciło podobno twórcy serii "Jak ukraść księżyc", Chrisowi Meledandriemu, przygotowanie scenariusza do rebootu serii filmowej o sympatycznym zielonym ogrze, którego w oryginale grał Mike Myers. Ostatnia produkcja należąca do popularnej franczyzy trafiła do kin w 2010 roku i nosiła tytuł "Shrek Forever". Opowiadała o alternatywnej rzeczywistości, w której Shrek nigdy nie opuścił swojego bagna i nie uratował Fiony. Na szczęście bohater odnajduje sposób na to, by przywrócić porządek w swoim uniwersum i wszystko się dobrze kończy. 

Dobrą wiadomością dotyczącą rebootu jest fakt, iż Meledandri nie planuje zmieniać obsady "Shreka". W związku z tym, w amerykańskiej wersji językowej główne role znów zagrają wspomniany Myers, Cameron Diaz, Eddie Murphy oraz Antonio Banderas. Miejmy nadzieję, że taki sam los będzie czekał na polską wersję obsady, ponieważ ta była wręcz wybitna. Zamachowski w roli Shreka, Malajkat jako Kot w Butach i Stuhr udzielający głosu Osłowi to zdecydowanie jedne z najlepszych wykonań dubbingów w polskiej historii. Dodajmy do tego jeszcze świetny występ gościnny Wojciecha Manna w roli w Brzydkiej siostry Kopciuszka i wychodzi nam praktycznie ideał. 

Powstanie reboot Shreka. Czy powróci stara obsada?

Sam twórca zapowiedział w oficjalnym oświadczeniu prasowym, że głównym powodem dla którego nie chce zmieniać obsady, jest fakt, że ich występy były częścią magii "Shreka". I trudno się z nim nie zgodzić. Teraz możemy się jedynie modlić, że w nowej wersji nie zabraknie również tak dobrej ścieżki dźwiękowej, co w oryginale - "All Star" w wykonaniu Smash Mouth stał się memem, a wiele osób mogło poznać przez film przeboje Davida Bowie'go ("Changes"), czy Leonarda Cohena (Hallelujah"). 

Mężczyzna oczywiście nie opowiedział swoich planów dotyczących fabuły i tego, w jaki sposób zmieni historię znaną z pierwszej odsłony "Shreka". Studio zaznaczyło również, że oprócz przygód zielonego ogra otrzymamy również kolejny spin-off opowiadający o przygodach Kota w Butach. Na razie nie opublikowano daty premiery reboota, ale możemy zakładać, że film nie pojawi się w kinach wcześniej, niż w 2020 roku. W międzyczasie zapraszamy do obejrzenia jednego z najlepszych fanowskich filmików w historii, czyli "Bagna bez granic".

A daleko jeszcze?

Kamil Kacperski
Tagi: News Shrek