"Proces Siódemki z Chicago" nie ma nic wspólnego z faktami? Tak twierdzi prokurator Richard Schultz
20.10.2020 15:44
"Proces Siódemki z Chicago" nie ma nic wspólnego z faktami? Tak twierdzi prokurator Richard Schultz Fot. . Niko Tavernise/NETFLIX © 2020

"Proces Siódemki z Chicago" mija się z prawdą? Zdaniem prokuratora Richarda Schultza, jednego z bohaterów filmu, w którego wcielił się Joseph Gordon-Levitt: "To tylko fantazja". 

"Proces Siódemki z Chicago" to emocjonujący dramat w reżyserii Aarona Sorkina, który skupia się na jednym z najsłynniejszych procesów sądowych w historii. Jego akcja toczy się z końcem lat 60. na sali sądowej, na której w ławie oskarżonych zasiadała tzw. Siódemka z Chicago. Byli to przywódcy pokojowego protestu przeciwko wojnie w Wietnamie, który za sprawą agresywnej postawy policji, przeobraził się w krwawe starcie władz z manifestantami. Choć Abbie Hoffman, Jerry Rubin, David Dellinger, Tom Hayden, Rennie Davis, John Froines, Lee Weiner i Bobby Seale reprezentowali różne grupy i organizacje, oskarżono ich o spisek. Nowy film Netfliksa przedstawia przebieg tej rozprawy sądowej. Prokurator Richard Schultz, który był oskarżycielem w tym procesie, uważa jednak, że produkcja znacząco mija się z prawdą. 

Przeczytaj także

"Proces Siódemki z Chicago" to tylko fantazja?

Richard Schultz, jeden z bohaterów filmu "Proces Siódemki z Chicago", którego w produkcji Netfliksa zagrał Joseph Gordon-Levitt, był gościem NBC Chicago. Zapytany o to, co sądzi na temat dramatu sądowego Aarona Sorkina przedstawiającego wydarzenia, w których sam brał udział, odpowiedział:

Uważam, że gra aktorska była bardzo dobra. Nic nie było podobne do prawdziwej rozprawy. Film dobrze się ogląda, ale to tylko fantazja, nic więcej.

Jako uczestnik wydarzeń, Robert Schultz z pewnością ma największą wiedzę o tym, co naprawdę wydarzyło się podczas procesu Siódemki z Chicago. Pytanie tylko, czy aby na pewno chce się nią dzielić i opowiadać o tym, jak było naprawdę. Przypomnijmy, że film Netfliksa stawia prokuraturę i cały aparat państwowy w bardzo negatywnym świetle. I choć postać Richarda Schultza jest najbardziej pozytywną z postaci stojących po przeciwnej stronie Siódemki z Chicago, to wciąż jest to najbardziej pozytywna z negatywnych postaci. Być może więc Schultz po prostu chciałby, by widzowie uwierzyli, że filmowcy zmyślili całą historię przedstawioną w "Procesie Siódemki z Chicago"? Liczne źródła wskazują bowiem na to, że rozprawa w rzeczywistości była o wiele bardziej dramatyczna i naszpikowana o wiele bardziej skandalicznymi zachowaniami sędziego Hoffmana, niż ukazano to w filmie, o czym przeczytacie w poniższym artykule:

Przeczytaj także

"Proces Siódemki z Chicago" - gdzie obejrzeć?

Niezależnie od tego, jakie są fakty i ile prawdy znalazło się w "Procesie Siódemki z Chicago", w jednym na pewno możemy się zgodzić się z prokuratorem Schultzem - film dobrze się ogląda, a gra aktorska jest wręcz znakomita. Produkcję, w której obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Michael Keaton, Eddie RedmayneYahya Abdul-Mateen II, Sacha Baron Cohen oraz wspomniany już Joseph Gordon-Levitt, można oglądać od 16 października 2020 w serwisie Netflix, a także w wybranych kinach w Polsce.

Natalia Hluzov
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.