Przeniesienie premier filmów Warner Bros. na HBO Max będzie słono kosztować. Ile pieniędzy straci wytwórnia?

18.12.2020 09:40
HBO Max - materiał poglądowy Fot. AFM Visuals/Shutterstock

Wytwórnia Warner Bros. podjęła decyzję o przeniesieniu wielu kinowych premier bezpośrednio na platformę streamingową HBO Max. Ile na tym straci?

Wytwórnia Warner Bros. zdecydowała się na kontrowersyjny krok. Zamiast czekać na ponowne otwarcie kin, postanowiła wprowadzić swoje nadchodzące hity na platformę streamingową HBO Max. Analitycy przewidują, ile wyniosą straty tej decyzji.

Premiery nowych filmów na HBO Max - ile straci na tym Warner Bros.?

Pandemia koronawirusa sprawiła, że Hollywood praktycznie stanęło w miejscu. W 2020 roku do kin weszła rekordowo niska ilość filmów, a cała branża od wielu miesięcy odczuwa przestój na planach filmowych oraz brak kinowych premier. Debiut niektórych produkcji został opóźniony o rok. Nic więc dziwnego, że zaczęto szukać alternatywnych środków dystrybucji.

Polecamy

Pomysł na przeniesienie premier od razu do internetu nie jest wcale niczym nowym, bo na podobne działanie na początku pandemii zdecydował się między innymi Disney, ale do tej pory żadna duża wytwórnia nie podjęła decyzji o streamingowaniu swoich wszystkich nadchodzących hitów. Szefowie Warnera uznali jednak, że tak będzie najlepiej i najoszczędniej. Czy jest to dobra strategia?

Polecamy

Jak podaje The Hollywood Reporter, firma MoffettNathanson przedstawiła swój najnowszy raport dotyczący strat w branży filmowej. Według szacunków plan Warner Bros. będzie kosztował 1,2 miliarda dolarów utraty dochodów. Nie oznacza to jednak, że wytwórnia podjęła złą decyzję. Analitycy przewidują, że konkurencja, która zdecydowała się na oczekiwanie na ponowny start kin, może stracić jeszcze więcej pieniędzy. Nic nie jest jednak przesądzone i wszystko zależy od tego, kiedy w USA kina zaczną znowu normalnie funkcjonować i ilu widzów wybierze się na tradycyjny seans.

Polecamy

Na to z kolei ma wpływ sytuacja niezależna od branży filmowej, tylko farmaceutycznej. Dopóki szczepionka przeciwko COVID-19 nie będzie skuteczna, dopóty pandemia będzie zbierała swoje żniwo, a wiele gałęzi gospodarki nadal odczuje to na własnej skórze. Sprawę skomentował John Fithian - szef amerykańskiej organizacji National Association of Theatre Owners.

Większość ludzi w branży uważa, że seanse kinowe w drugiej połowie 2021 roku będą sobie radzić bardzo dobrze. Może nie będą padać rekordy, ale prawdopodobnie kina wrócą do dochodowych operacji biznesowych.

Trzymamy kciuki za taki stan rzeczy. Zresztą nie tylko my, bo wielu twórców filmowych zapewne również. Kilku twórców związanych z Warner Bros. ostro skrytykowała decyzję wytwórni o przeniesieniu ich tytułów od razu do internetu. Wśród artystów, którym decyzja korporacji nie przypadła do gustu, byli między innymi Christopher Nolan, Zack Snyder i James Gunn.

Polecamy

Jakie filmy Warner Bros. trafią od razu na HBO Max?

Żeby nie było nieporozumień, od razu tłumaczymy, że Warner nie zrezygnował całkowicie z kin. Nowe filmy w najbliższych miesiącach mają trafić jednocześnie do dystrybucji tradycyjnej (W części USA nieliczne kina wciąż działają - przyp. red.) oraz cyfrowej. Poza tym hity nie będą dostępne w bazie HBO Max cały czas. Użytkownicy będą mieli miesiąc na obejrzenie nowości. Z czasem dana produkcja wróci na streaming, ale zanim to nastąpi, minie kilka miesięcy.

Polecamy

Pierwszą produkcją, którą amerykanie będą mogli obejrzeć na HBO Max jest "Wonder Woman 1984", która zadebiutuje na platformie już 25 grudnia 2020 roku. Kolejnymi tytułami są między innymi "Tom i Jerry", "Godzilla kontra Kong", "Mortal Kombat", "Obecność 3: Na rozkaz diabła", "Kosmiczny mecz: Nowe dziedzictwo", "The Suicide Squad", "Diuna" oraz "Matrix 4".

Polecamy
Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.