Przeraźliwa zaraza morduje ludzi w zwiastunie horroru "Hall". Czy twórcy filmu przewidzieli pandemię koronawirusa?

31.03.2020 08:51
Przeraźliwa zaraza morduje ludzi w zwiastunie horroru "Hall". Czy twórcy filmu przewidzieli pandemię koronawirusa? Fot. mateirały prasowe/Franky Films

W sieci pojawił się pierwszy zwiastun, horroru, który idealnie wpisuje się obecną sytuację na świecie. Mowa o "Hall" - filmie pokazującym coś znacznie gorszego niż koronawirus. Czy twórcy przeczuli, że zbliża się światowa epidemia?

Od kilku miesięcy koronawirus nie schodzi z nagłówków gazet i serwisów informacyjnych. W Europie i USA liczba zachorowań wciąż rośnie. Ostatnie wydarzenia uzmysłowiły całemu światu, jak niebezpieczne są choroby zakaźne, które atakują znienacka. Podobną historię opowiada kanadyjski horror "Hall". W sieci pojawił się pierwszy zwiastun filmu.

"Hall" - zwiastun horroru o epidemii

Fabuła filmu przeraźliwie przypomina wydarzenia, które mogłyby wydarzyć się w dobie szalejącego COVID-19.

Przeczytaj także

Akcja dzieje się w hotelu, w którym dochodzi do zarażenia tajemniczym wirusem, przenoszonym drogą kropelkową. Klienci przybytku są więc potencjalnymi ofiarami śmiertelnej choroby. Wkrótce odczują ją na własnej skórze.

Jedną z głównych bohaterek jest ciężarna Japonka imieniem Naomi, która uciekła z domu i zatrzymała się w hotelu skażonym epidemią. Jej zadanie wydaje się być proste. Musi przejść korytarz hotelowy, unikając zarażenia. Problem tkwi między innymi w sąsiadach - toksycznym małżeństwie, w którym problemem jest mąż. Jego żona Val robi wszystko, by uratować swoją kilkuletnią córkę Kelly. Czy kobietom uda się uciec żywcem z hotelu?

Przeczytaj także

Twórcy filmu w rozmowie z portalem Dreadcentral skomentowali zaskakujące podobieństwo "Hall" z rzeczywistymi wydarzeniami, których od tygodni jesteśmy świadkami. O swoim filmie opowiedział reżyser - Francesco Giannini.

To dziwny zbieg okoliczności, że nasz film wychodzi w tym samym czasie, kiedy panuje koronawirusowy kryzys. Nigdy nie pomyślałem, że fikcyjna historia o epidemii wirusa, którą stworzyliśmy w "Hall" może stać się refleksją na temat rzeczywistości i to w tak krótkim czasie między pandemią, a jego premierą.  Nie zmienia to faktu, że pomysły i tematy eksplorowane w filmie wynikają z wcześniejszych wybuchów wirusów, których byłem świadkiem.

Jak widać, zbliżająca się premiera "Hall" zbiegła się w czasie z rzeczywistą epidemią, zagrażającą milionom ludzi na całym świecie.

Przeczytaj także

"Hall" - kiedy premiera horroru o epidemii?

W roli głównej wystąpiła japońska gwiazda Yumiko Shaku. W Val wcieliła się znana z serii "X-Men" Carolina Bartczak. W pozostałych rolach zobaczymy Marka Gibsona (Branden), Juliana Richingsa (Julian) oraz Bailey Thain (Kelly). Za produkcję "Hall" odpowiada Franky Films - firma należąca do Gianniniego. Horror jest długometrażowym debiutem reżysera. Na razie nie zdradzono dokładnej daty premiery. Wiadomo tylko, że "Hall" ma zadebiutować jeszcze w 2020 roku.

Przeczytaj także

Zobacz też: 40 lat temu pisał o wirusie "Wuhan 400". Amerykański pisarz przewidział epidemię?

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.