Quentin Tarantino oskarżony o kłamstwo

Robert Skowronski
01.12.2015 11:04
Quentin Tarantino oskarżony o kłamstwo Fot. Ons.pl

Gwiazdy lubią tworzyć na swój temat mity. Wygląda na to, że Quentin Tarantino również w świadomości ludzi utrwalił pewną nieprawdziwą informację. Na temat czego oszukał nas reżyser?

Twórca „Pulp Fiction” twierdził do tej pory, że w latach 80. miał tę nieprzyjemność, że spędził trochę czasu w więzieniu w Los Angeles. Pojawiły się jednak głosy, że to zwykle kłamstwo ze strony Tarantino, który tymi słowami chciał jedynie podkreślić swój wizerunek twardziela i gościa, który nie jedno przeszedł nim trafił na szczyt Hollywood.

Reżyser w 1992 roku w jednym z wywiadów dla francuskiej prasy mówił:

Spędziłem w więzieniu osiem dni. Na początku byłem zachwycony, że podłapię tam kilka świetnych dialogów, ale szybko zdałem sobie sprawę, że to jednak tylko strata czasu. Traktują cię tam jak zwierzę, a przecież nikt tego nie chce.

Jednak już w 2000 roku przedstawił nieco inną wersją zdarzeń. Przekonywał swojego biografa, Jeffrey'a Dawsona, o tym, że:

Poszedłem siedzieć w sumie jakieś trzy razy. Mieli na mnie paragrafy przez trzy lata, aż w końcu zostałem zatrzymany i wysłany za kratki.

Jednak, jak udało się ustalić, nie ma żadnych dowodów na papierze, które potwierdzałyby słowa reżysera. Kapitan policji, Christopher Reed, z biura szeryfa w Los Angeles powiedział:

Dokumenty policji wskazują, że Pan Tarantino nigdy nie został odnotowany przez nasz system więzienny. Jedynie w 2000 roku musiał zapłacić 871 dolarów za prowadzenie samochodu bez prawa jazdy.

Walka władz z reżyserem trwa. Twórca „Bękartów wojny” już wcześniej zadarł ze stróżami prawa nazywając ich mordercami, ci zareagowali nawoływaniem do bojkotu filmów Tarantino.

Dalej macie Quentina za „twardego gościa”? :)

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.