02.08.2018 12:59

Reżyser „Avengers: Infinity War” tłumaczy tragiczną więź łączącą Kapitana Amerykę i Thora

Anthony Russo - jeden z reżyserów „Avengers: Infinity War” wyjaśnił dramat, który łączy dwóch największych herosów MCU - Kapitana Amerykę i Thora. 

Reżyser „Avengers: Infinity War” tłumaczy tragiczną więź łączącą Kapitana Amerykę i Thora
foto: kadry z filmu Avengers: Infinity War

Co łączy filmowych Kapitana Amerykę i Thora? Na pierwszy rzut oka bardzo dużo. Obaj są bohaterami Marvela, należą do Avengers, mają blond włosy i brody, słyną z charakterystycznych broni i graja ich aktorzy o imieniu Chris. Jednak chodzi o mniej oczywiste podobieństwo, które pogłębia się w kolejnych filmach Marvel Studios. Różni filmowcy od dekady budują kinowy świat Marvela, tworząc większą, spójną historię, prowadzącą do konfrontacji z Thanosem, której zwieńczenie zobaczymy w „Avengers 4”. Tym samym komplikują życia głównych bohaterów tych filmów. W ciągu ostatnich lat opowieści o Stevie Rogersie i Thorze Odinsonie splotły się ze sobą bardziej niż kiedykolwiek dotychczas. 

„Avengers: Infinity War” - smutne podobieństwo Kapitana Ameryki i Thora

Niedawno na amerykańskim rynku pojawiła się domowa edycja 3. części „Avengers”. Oprócz usuniętych scen, gagów z planu i innych dodatków, pojawiły się również komentarze twórców, dotyczących filmu. W jednym z nich Anthony Russo opowiada o paraleli pomiędzy Capem i Thorem. Okazuje się, że łączy ich więcej, niż może się wydawać. 

"

Jednym z wątków, do którego naprawdę chcieliśmy nawiązać, było to, w jakim stanie zastaliśmy Thora pod koniec „Ragnarok”, czyli po zniszczeniu Asgardu. Mieliśmy oczywiście również historię postaci Kapitana Ameryki. Uważam, że istnieje interesujące powiązanie między nimi, bo Cap też jest bohaterem, który stracił wszystko i jest coś fascynującego w zgłębianiu tych ludzi, szczególnie kiedy obedrze się ich z tego, kim są, ich nabudowanych tożsamości i spojrzy się na to, co zostało.  "

Znając historię uniwersum MCU, trudno nie zgodzić się z Russo. Kapitan Ameryka to bohater tragiczny od samego początku.

Kapitan Ameryka

Pod koniec 1. części solowego filmu widzimy jego zagubienie w nowej rzeczywistości. Stracił wszystko - najlepszego przyjaciela, ukochaną kobietę i świat, w którym się wychowywał. Kiedy wydawało się, że odnalazł się w nowych okolicznościach, w 2. części „Kapitana Ameryki” powrócił Bucky uważany za zmarłego, ale kompletnie nie przypominającego siebie sprzed lat. Okazało się również, że S.H.I.E.L.D. - organizacja, której zaufał Steve, okazała się miejscem od dawna zatrutym przez Hydrę. I w końcu w „Civil War” wyszło na jaw, że członkowie Avengers wcale nie są tak zgodni, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Dochodzi do potyczki dwóch drużyn bohaterów, którzy walczą na śmierć i życie. 

Thor

Nic dziwnego, że w „Infinity War” Rogers postanowił zmienić nie tylko swój wizerunek, ale również wyzbyć się łatki prostolinijnego herosa. Biorąc pod uwagę przeszłość Capa, rzeczywiście można z łatwością zestawić ją z wydarzeniami, które zmieniły życie Thora. Z niezbyt rozgarniętego, zadufanego w sobie mięśniaka, przeistoczył się w zupełnie nowego bohatera, godnego tronu Asgardu. Wpływ na tę metamorfozę miały tragiczne wydarzenia z życia boga piorunów, które przypominają historię Capa. Zabójstwo ukochanej matki, strata miłości życia, błędne przekonanie o śmierci brata, mroczne sekrety Odyna i jego odejście, strata młota oraz oka, zniszczenie Asgardu i w końcu prawdziwe morderstwo Lokiego. Smutna opowieść o Thorze została podsumowana w scenie, w której Odinson rozmawia z Rocket Raccoonem o tym, czym jest dla niego strata. 

Obaj bohaterowie przeżyli spotkanie z Thanosem i stawią mu czoła w 4. części „Avengers”. Co się z nimi stanie? Przekonamy się w maju 2019 roku, kiedy kolejny film braci Russo trafi do kin. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Avengers Kapitan Ameryka Thor Thor: Ragnarok Avengers: Infinity War Avengers 4