Reżyser „Logana” nie jest zdziwiony nominacją do Oscara

Sergiusz Kurczuk
25.01.2018 13:59
Reżyser „Logana” nie jest zdziwiony nominacją do Oscara Fot. Zenon Stefaniak/East News

Film „Logan: Wolverine” ma szansę na zdobycie Oscara w kategorii najlepszy scenariusz adaptowany. Reżyser James Mangold tłumaczy dlaczego Akademia Filmowa wybrała jego dzieło. 

„Logan: Wolverine” znalazł się na liście filmów, które powalczą o Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany. Oprócz historii najsłynniejszego z X-Men z Hugh Jackmanem w roli głównej, szanse na statuetkę mają również „Tamte dni, tamte noce”, „The Disaster Artist”, „Gra o wszystko” oraz „Mudbound”. Nominacja filmu Jamesa Mangolda to przełom w historii Oscarów, bo do tej pory kino superbohaterskie było wyróżnianie zazwyczaj w kategorii efektów specjalnych. Po raz pierwszy członkowie Akademii Filmowej docenili scenariusz adaptacji komiksu. 

Oczywiście „Logan: Wolverine” różni się od tradycyjnego kina o superherosach. Nie ma efekciarskich scen walki, nikt nie nosi lateksowych strojów, panuje mroczny klimat, a całość jest niezwykle realistyczna, mimo elementów rodem z filmów science fiction. Fani zaraz po premierze docenili film Magolda, a dla wielu miłośników superbohaterów, „Logan” jest jedną z najlepszych produkcji o mutantach, jaka powstała. 

James Mangold o nominacji do Oscarów 2018

Reżyser został zapytany przez LA Times o szansę na Oscara dla jego filmu. Okazuje się, że Mangold nie był zaskoczony. 

W tym filmie tak naprawdę skupiliśmy się na czymś innym: dramatyzmie i głównym bohaterze, niż próbowaniu wziąć udział w wyścigu kina komiksowego... „Mogę wydać więcej niż ty i zgarnąć więcej niż ty”. My chcieliśmy zrobić film, który operuje bohaterem i emocjami. 

Czy „Logan: Wolverine” ma szansę na Oscara 2018?

Maglold, zamiast podążać trendem stworzonym przez blockbustery MCU i nowe produkcji Warner Bros., postanowił osadzić postać znaną z komiksów w bardziej intymnej sytuacji, pokazując jej zdruzgotaną przez lata brutalnego życia psychikę protagonisty. Za scenariusz „Logana” oprócz Magolda odpowiedzialni byli Michael Green oraz Scott Frank. Trzeba przyznać, że w dobie miałkich pod względem scenariuszowym filmowych historii superbohaterskich, historia Wolverine'a wybija się, jako produkcja wychodząca za ramy ustanowione przez Marvel Studios, filmy Sony i 20th Century Fox. Przede wszystkim „Logan” to przemyślana i wartościowa opowieść, która, miejmy nadzieję, zmieni przyszłość kina superbohaterskiego na lepsze.

Film Mangolda nie jest jedyną produkcją kina gatunków, która szturmem wdarła się na listę tytułów nominowanych do Oscarów 2018. Ku uciesze fanów horroru, Akademia wybrała dwa filmy: „Kształt wody” oraz „Uciekaj!”. Reżyser dostrzegł zmianę w postrzeganiu tekstów kultury popularnej.

Jeśli chodzi o gatunki, ludziom zajęło wiele czasu, by zaakceptować je, jako naprawdę twórcze i ambitne. Był taki okres, kiedy zachód był postrzegany jako niski poziomem, lub pulpowy, mimo to ludzie w niego inwestowali. 

Czy „Logan: Wolverine” ma szansę na Oscara? Trudno powiedzieć. Na pewno zasłużył sobie na nominację. Przekonamy się już 4 marca 2018 roku. 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.