Reżyser „Obecności” wyjaśnia, jak przypadkowo stworzył filmowe uniwersum

Sergiusz Kurczuk
14.08.2017 13:51
Reżyser „Obecności” wyjaśnia, jak przypadkowo stworzył filmowe uniwersum Fot. EastNews/Cover Images

James Wan tworząc pierwszą część „Obecności” nie spodziewał się, że kilka lat później powstaną dwa spin-offy a kolejne filmy z serii będą w planach. 

„Obecność” to horror z 2013 roku, który, chociaż wpisywał się w klasyczne kino grozy, został oceniony przez widzów i krytyków bardzo pozytywnie. Jego twórca James Wan poszedł za ciosem i wyreżyserował sequel. Zanim jednak powstała druga część „Obecności” wyprodukował pierwszy spin-off. Film „Anabelle” opowiadał losy nawiedzonej lalki, która po raz pierwszy wystąpiła w filmie Wana z 2013 roku. Niedawno odbyła się premiera drugiej części „Anabelle”, w której dowiadujemy się, jak doszło do opętania zabawki. W planach są kolejne filmy odnoszące się do postaci wykreowanych przez Wana

W ciągu czterech lat powstała więc solidna horrorowa seria, która na razie dobrze prosperuje. Okazuje się, że filmowiec nie miał w planach tworzyć całego uniwersum, ale ogromna popularność spowodowała, że powstały kolejne części zazębiające się i budujące większą opowieść grozy. Serwis Hollywood Reporter przeprowadził wywiad z Wanem, który wyprodukował „Anabelle: Narodziny zła” oraz reżyserem spin-offa Davidem F. Sandbergiem. Wan porównał pracę przy serii filmów, do produkcji serialu telewizyjnego.  

Kiedy zaczynasz podązać w tym kierunku, dostrzegasz, jak filmy mogą się rozrosnąc, jak niektóre historie mogą się rozbudować i przekształcić w coś zupełnie innego. 

Chociaż Wan nie reżyserował żadnego ze spin-offów „Obecności”, Sandberg wyjawił, że malezyjski filmowiec nadzoworwał, by całość odpowiednio łaczyła się z jego filmami. Ale nie tylko sfera scenariusza musi być spójna z poprzednimi częściami. Równie ważna jest estetyka, która nadaje podobnego tonu wszystkim filmom w serii. 

To jest estetyka, którą sam bym przybrał w swoim filmie. Naprawdę chcę utrzymać ten kalsyczny, staromodny styl opowiadania we wszystkich filmach serii. To są horrory, które naprawdę uwielbiam, więc chcę mieć pewność, że wszystkie filmy w serii, sprawiają wrażenie, że pochodzą z tego samego miejsca. Nie chcę, żeby były zbyt oderwane od pierwotnego założenia wizualnego.

Może i Wan nie planował, że z „Obecności” powstanie cały szereg horrorów, ale na pewno zna się na swojej robocie i wie jak pielęgnować markę, która przynosi dużo dochodów, a przy okazji zadowala fanów kina grozy. Film „Anabelle: Narodziny zła” miał premierę 11 sierpnia 2017 i już przynosi twórcom zyski. 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.