Rian Johnson był przerażony wizją zniszczenia maski Kylo Rena
Natalia Hluzow
27.12.2017 15:47
Rian Johnson był przerażony wizją zniszczenia maski Kylo Rena Fot. kadr z filmu „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi”

Kreowany na następcę Dartha Vadera Kylo Ren w „Ostatnich Jedi” zmienia swoje oblicze nie tylko w sensie metaforycznym, ale też dosłownie.

Zafascynowany dziadkiem Ben Solo próbował upodobnić się do swojego przodka, przywdziewając czarne szaty i zakładając hełm przypominający ten noszony przez Dartha Vadera. Dzięki temu nie tylko mógł ukrywać swoje prawdziwe pochodzenie, ale też momentalnie stać się rozpoznawalną postacią o iście ikonicznym wyglądzie.

W filmie „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” wszystko to zostało jednak odrzucone. Kylo postanowił zerwać z przeszłością i samodzielnie budować swoją dalszą ścieżkę. A pierwszym znakiem tej przemiany było zniszczenie charakterystycznego hełmu.

Na stronach książki „The Art of Star Wars: The Last Jedi” Rian Johnson opowiedział o tym, jak bardzo przerażała go ta zmiana. Z jednej strony wiedział, że jest to zabieg niezbędny, aby widzowie mieli możliwość przyjrzeć się tej postaci z bliska. Jednak z drugiej – reżyser miał świadomość tego, że fani „Star Wars” szybko się przyzwyczajają i mogą nie wybaczyć mu zniszczenia tego charakterystycznego atrybutu. Jak powiedział:

To był poważny wybór wizerunkowy Kylo: utrata maski. I było to trochę przerażające, ponieważ w czasie kiedy robiliśmy ten film [„Ostatni Jedi”], pierwszy film [„Przebudzenie mocy”] już wyszedł i każdy dzieciak nosił maskę Kylo Rena na Halloween. To był symbol filmu podczas jego promocji. I uwielbiałem ten hełm. Ale głównym założeniem tego filmu było zagłębienie się w tego gościa trochę bardziej. Co więcej, Rey dostrzega w nim więcej niż się spodziewała. I Adam Driver jest jednym z moich ulubionych, pracujących współcześnie aktorów. Dlatego koncepcja, by zdjąć z niego tę maskę i móc spojrzeć mu w oczy wydała mi się naprawdę ważna.

Jak wiemy, Johnson nie skończył rozbierania Kylo Rena na hełmie i w pewnym momencie pozbawił go także większej części garderoby. Był też o krok od pozbawienia go włosów. Czy wszystko to miało służyć zwróceniu uwagi na samą postać a nie na jej zewnętrzne atrybuty? Chyba nie do końca. Niemniej faktem jest, że Adam Driver świetnie oddaje ludzki wymiar swojej postaci i ukrywanie jego kreacji aktorskiej pod maską byłoby wielką stratą. Dlatego dobrze, że Johnson przełamał swój strach i zdecydował się pokazać prawdziwe oblicze Bena Solo bez ukrywania się pod maskami.

Film „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” można oglądać w kinach od 14 grudnia 2017 roku.

Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.