25.01.2018 12:26

Rian Johnson odpowiada hejterom „Ostatnich Jedi”

Rian Johnson jest jak Edith Piaf, przynajmniej w kwestii filmu „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi” - niczego nie żałuje. 

Rian Johnson odpowiada hejterom „Ostatnich Jedi”
foto: CHANDAN KHANNA/East News

Od dnia premiery VIII epizodu „Star Wars” film zalewa fala krytyki, mimo że znaczna część widzów i większość krytyków filmowych pozytywnie zareagowało na drugą część nowej trylogii. Mimo dobrych recenzji i ogromnego sukcesu komercyjnego, „Ostatni Jedi” byli wielokrotnie mieszani z błotem, przez fanów kosmicznej sagi, którym nie spodobały się niektóre pomysły Riana Johnsona. W sieci pojawiła się nawet petycja o usunięcie filmu z kanonu „Star Wars”, oraz list otwarty, którego autorzy żądali, by reżyser przyznał, że VIII epizod jest beznadziejny

Rian Johnson kontra hejterzy „Gwiezdnych Wojen: Ostatnich Jedi”

Johnson niejednokrotnie tłumaczył się z odważnych decyzji podjętych podczas realizacji filmu. Wyjaśnił między innymi kwestię relacji Kylo Rena (Adam Driver) i Rey (Daisy Ridley), odniósł się do postaci Snoke'a (Andy Serkis), czy nowych mocy Luke'a Skywalkera (Mark Hamill). W tym ostatnim tłumaczeniu widać, że reżyser ma powoli dość krytyki, która w większości przypadków wydaje się nie uzasadniona, a wynika jedynie z subiektywnych odczuć urażonych fanów, którzy mieli inne wyobrażenie o uniwersum „Star Wars”. 

Portal /Film rozmawiał z reżyserem na temat jego ostatniej produkcji. Oczywiście nie zabrakło pytania o hejterów, którzy krytykują „Ostatnich Jedi”. Krytyka bezpośrednio trafiła do filmowca zaraz po amerykańskiej premierze „Ostatnich Jedi”. Pierwsze, co zobaczył na ekranie swojego telefonu, to tweety od niezadowolonych fanów. 

"

Zwariowaną rzeczą jest to, że nie miałem punktu odniesienia do tych tweetów. Nie miałem punktu odniesienia w takim sensie, że nie wiedziałem, jak jest to duża grupa grupa ludzi, nawet co w zasadzie sprawiło, że są niezadowoleni. W ciągu kilku następnych tygodni zdołałem osadzić je w kontekście i lepiej się z tym wszystkim poczułem. Ale w tamtym momencie pomyślałem sobie: „O mój Boże, czemu wszyscy nienawidzą ten film? Czy totalnie schrzaniłem, myliłem się?”. To był trudny okres... bo nie znałem kontekstu.  "

Oczywiście hejterskie tweety to nie jedyne sprzężenie zwrotne, które dostał reżyser. Znaczna większość wiadomości była bardzo pozytywna. Mimo wszystko obraźliwa krytyka przebijała pochlebne opinie. 

"

Nawet jeśli tylko 5% ludzi mówi: „Zniszczyłeś Star Warsy, mam nadzieję, że zdechniesz”, to tylko takie wiadomości do ciebie docierają.  "

Premiera filmu „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”

Johnson został zapytany o to, czy doświadczony falą hejtu, podjąłby inne decyzje przy pracy nad VIII epizodem. 

"

Nie, nie sądzę. Nawet nie wiem, jak maiłoby to wyglądać. Masz po prostu pewien sposób opowiadania historii... i to robisz.  "

Rian Johnson musi uzbroić się w cierpliwość, ale długo nie będzie czekał na święty spokój. Już 25 maja 2018 roku odbędzie się premiera spin-offa o Hanie Solo. Zapewne starwarsowi hejterzy obiorą sobie zapewne nowy cel - reżysera filmu Rona Howarda i jego wkład w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Do reżyserowania kolejnej części „Star Wars” powróci J.J. Abrams odpowiedzialny za „Przebudzenie Mocy”. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Star Wars Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi Luke Skywalker