Ruszyły zdjęcia do „Trainspotting 2”

Robert Skowronski
12.03.2016 12:55
Ruszyły zdjęcia do „Trainspotting 2” Fot. materiały prasowe

Jeżeli ktoś się martwił o los „Trainspotting 2”, to może już odrzucić wszelkie obawy. Właśnie ruszył plan zdjęciowy filmu.

Dzieło będzie bazować na książce „Porno” pióra Irvine'a Welsha stanowiącej kontynuację perypetii Rentona, Sick Boy'a, Spuda i Begbiego, którzy tym razem zagłębiają się w przemysł filmów dla dorosłych. Autor powieści mówił, że obraz nie zacznie powstawać wcześniej niż 16 maja 2016 roku. Jednak Danny Boyle, reżyser oryginału, który stanie też za kamerą przy kontynuacji, wyznał, że prace nad filmem już się rozpoczęły:

Jesteśmy w Szkocji i kręcimy właśnie „Trainspotting 2”. Myślę, że to, co kocham najbardziej w tej pracy to różnorodność i możliwość zajmowania się czymś nowym każdego dnia. Cały czas poznaję wspaniałych ludzi. Myślę, że tym, czego wszyscy się obawiają, jest zajmowanie się czymś, co jest w stanie zrobić robot i utknięcie w powtarzalności.

Twórca doprecyzował także w jakim mieście kręci swój obraz i co myśli o tym miejscu po latach:

Czuję się wielkim szczęśliwcem i jestem ogromnie wdzięczny, że mogę robić filmy i zawsze wybierać czym będę się zajmować. Powrót do Edynburga jest bardzo fascynujący. Od kiedy kręciliśmy tu pierwszą część „Trainspotting” miasto bardzo się zmieniło. Widać tu starzenie się społeczeństwa.

Zobaczcie pełen wpis Danny'ego Boyle'a:

Wiemy, że w filmie wystąpi oryginalna obsada dzieła. Na ekranie pojawi się Ewan McGregor, Jonny Lee Miller, Ewen Bremner i Robert Carlyle. Produkcją dzieła zajmuje się studio Sony TriStar Pictures, które zapowiedziało, że tytuł trafi do kin w 2017 roku. Data premiery wiąże się z uczczeniem 21. urodzin oryginalnego dzieła z 1996.

Scenariusz do „Trainspotting 2” napisał John Hodge. O pracy swojego kolegi wypowiedział się Danny Boyle:

To już 20 lat od kiedy poznaliśmy bohaterów filmu. Scenariusz Johna odkrywa przed nami co im się przydarzyło w ciągu tych wszystkich lat. Niepokojące jest to, że ludzie nas zabiją, jeżeli spaprzemy swoją robotę. Zostanę wtedy dosłownie ukrzyżowany. Trzeba jednak pielęgnować w sobie to potencjalne zagrożenie, bo może dzięki temu uda się zrobić przyzwoity film.

„Trainspotting 2” to na dany moment umowna nazwa dzieła. Nie wykluczone, że zostanie ono zatytułowane tak samo jak książka Welscha, na której bazuje. Sam reżyser myślał również o „T2”.

Czekacie na „Trainspotting 2”?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.