Ryan Reynolds wbił się na reunion "X-Men". Zobacz zabawne nagranie
29.06.2020 10:12
Ryan Reynolds wbił się na reunion "X-Men". Zobacz zabawne nagranie Fot. Instagram/Sipa USA/East News

Hugh Jackman i inne gwiazdy serii "X-Men" spotkali się po latach za pośrednictwem internetu. Reunion przerwał Ryan Reynolds, który też chciał wystąpić w wideokonferencji.

Każdy fan Hugh Jackmana i Ryana Reynoldsa doskonale wie, że aktorzy od lat mają "konflikt" i przy każdej możliwej okazji publicznie sobie dogryzają. Odbywa się to w ramach przyjacielskiego przekomarzania się i chociaż trwa już jakiś czas, gwiazdorzy za każdym razem zaskakują nowymi pomysłami. Najnowszy przejaw pasywno-agresywnej relacji Jackamana i Reynoldsa pojawił się podczas specjalnego internetowego spotkania gwiazd serii "X-Men"

Reunion "X-Men" przerwany przez Ryana Reynoldsa

Aktorzy dogryzają sobie na różne sposoby. W ich żarcikach nie przeszkadza nawet pandemia koronawirusa.

Przeczytaj także

Ryan Reynolds po raz kolejny udowodnił, że naprawdę jest Deadpoolem i jak gdyby nigdy nic pojawił się na zorganizowanym przez Global Citizen spotkaniu gwiazd na Zoomie. W 2020 roku pierwsza część filmu "X-Men" obchodzi swoje 20-lecie. Z tej okazji odtwórca Wolverine'a zaprosił inne gwiazdy serii - Patricka Stewarta, Halle Berry oraz Famke Janssen. Rozmowę przerwał pewien nowy użytkownik, dobijający się do pokoju, w którym trwał reunion. Zresztą zobaczcie sami. 

Porządek spotkania zakłócił Ryan Reynolds, który postanowił pojawić się z towarzystwem. Gwiazdor "Deadpoola" zaprosił bowiem aktorów z ostatnich filmów o mutantach, czyli Sophie Turner i Jamesa McAvoya. Reynolds nie byłby sobą, gdyby na każdym kroku nie rzucał żarcikami. Pojawiło się więc odniesienie do pokręconej linii czasowej serii "X-Men". Jego goście również wykazali się poczuciem humoru. McAvoy nawiązał do sławetnego filmu porno "2 Girls 1 Cup". Turner wyznała natomiast, iż myślała, że dołączyła do reunionu "Gry o tron", po czym szybko się wyłączyła, co spowodowało lawinę ucieczek. 

Przeczytaj także

Janssen i Berry wykręciły się reunionem "Jamesa Bonda", McAvoy filmu "Split", a Stewart serialu "Star Trek". W pokoju został zniesmaczony Jackaman i zadowolony z siebie Reynolds. Zaskoczeniem było nagłe pojawienie się kolejnej gwiazdy "X-Men" - Lieva Schreibera, czyli odtwórcy Sabretootha. Aktor zdradził, co było planem Reynoldsa. 

"X-Men: Origins" znowu razem!

Schreiber nawiązał oczywiście do okrytego złą sławą filmu z 2009 roku "X-Men Geneza: Wolverine", w którym zadebiutował filmowy Deadpool. Grany przez Reynoldsa antybohater był jednak wielkim rozczarowaniem fanów, a sam film do dziś pojawia się jedynie w żartach miłośników X-Men. 

Przeczytaj także

Cała sytuacja była oczywiście reżyserowana i stanowi swego rodzaju parodię wszelkiego rodzaju reunionów, które stały się szczególnie popularne w okresie pandemii koronawirusa. Trzeba przyznać, że zarówno Jackman jak i Reynolds wypadli znakomicie i po raz kolejny rozbawili swoich fanów, udowadniając, że niektóre żarty nigdy się nie nudzą. 

Przeczytaj także

Zobacz też: Deadpool kontra filmowe uniwersum Marvela - czy w trzeciej części filmu zobaczymy spektakularny pojedynek ze słynnymi herosami? 

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.