Martin Scorsese wciąż atakuje Marvela. Teraz zachęca właścicieli kin do niepokazywania ich filmów

14.10.2019 10:39
Martin Scorsese wciąż atakuje Marvela. Teraz zachęca właścicieli kin do niepokazywania ich filmów Fot. Brett D. Cove / SplashNews.com/East News

Reżyser "Wściekłego byka", czy "Wilka z Wall Street" nie zwalnia tempa i cały czas atakuje filmy z Marvel Cinematic Universe. Tym razem postanowił zachęcić właścicieli kin do tego, by nie pokazywali produkcji Marvel Studios.

Martin Scorsese naprawdę próbuje namówić całą ludzkość do bojkotu filmów MCU i przyznanie, że "to nie jest kino". Teraz reżyser postanowił zaapelować do samych właścicieli kin do tego, by "postawili się" Disneyowi i spróbowali nie pokazywać filmów MCU. Wszystko po to, aby niszowe filmy nie zostały wyparte z kin na całym świecie.

Martin Scorsese wciąż atakuje

Nowy film Scorsese, czyli 3,5 godzinny "The Irishman" został pokazany na filmowym festiwalu BFI w Londynie w trakcie poprzedniego weekendu (11-13 października). W trakcie imprezy odbyła się oficjalna konferencja prasowa z twórcami filmu. Scorsese został zapytany o przyszłość "doświadczenia kinowego" i tego, jak może się zmienić.

Przeczytaj także

Korzystając z tej okazji, legendarny reżyser po raz kolejny wypowiedział się negatywnie o filmach Marvela, które według niego są "parkami rozrywki" atakującymi przemysł filmowy:

Film, który jest jak z parku rozrywki, czyli np. Marvela, zmienia nam kina w wesołe miasteczka. To zupełnie inne przeżycie. To nie jest kino; to coś zupełnie innego. Nieważne, czy na nie chodzisz, czy nie - to nie jest kino. Nie powinniśmy być przez nich atakowani. Dla mnie to jest duży problem. Miejmy nadzieję, że właściciele kin zaczną z tym walczyć. Żeby kina zaczęły pokazywać filmy z dorosłą narracją. Wiecie, filmy studyjne mogą być kręcone na jednym ujęciu przez 3 godziny - one nie muszą mieć konwencjonalnego początku, środka i zakończenia.

Odpowiedź Scorsese usłyszycie w całości w poniższym wideo:

Scorsese jak najbardziej mógłby obejrzeć filmy Marvela, aby przekonać się na własnej skórze, czy faktycznie jest im tak daleko do bycia "kinem". Z drugiej strony możemy zrozumieć, że dla niego taka rozrywka może być zwyczajnie nudna i bezmyślna - nie jest jedyną osobą na świecie, która ma takie odczucia wobec MCU. Może powinniśmy zostawić Martina Scorsese w spokoju i pozwolić mu krytykować, co tylko chce? 

Jedno jest pewne - po raz kolejny piłeczka jest po stronie gwiazd Marvel Cinematic Universe. 

Zobacz także: Samuel L. Jackson odpowiedział Martinowi Scorsese: "Każdy ma swoją opinię"

Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.