Smarzowski zostanie zakazany w Polsce? Twierdzi, że "Wesele" może być kontrowersyjne

04.10.2021 10:55
Smarzowski zostanie zakazany w Polsce? Twierdzi, że "Wesele" może być kontrowersyjne Fot. materiały prasowe/Kino Świat

"Wyleją się na mnie pomyje" - Wojciech Smarzowski opowiedział o swoim nadchodzącym filmie "Wesele". Stwierdził, że produkcja może zostać zakazana w Polsce.

Wojciech Smarzowski - nowe Wesele będzie kontrowersyjne?

Nadchodzące "Wesele" nie jest kontynuacją głośnego filmu reżysera z 2004 roku, aczkolwiek nowa produkcja ma podjąć kilka podobnych wątków. Z zapowiedzi reżysera wynika raczej, że bliżej mu będzie do innych produkcji Smarzowskiego, bazujących na historii Polski, takich jak "Róża", czy "Wołyń".

Polecamy

Smarzowski udzielił ostatnio wywiadu dla "Newsweeka". Reżyser został zapytany o wątek Jedwabnego, gdzie w 1941 roku doszło do pogromu Żydów. To makabryczne wydarzenie, będzie pełniło w nowym "Weselu" bardzo ważną rolę.

Nie ma takiego narodu, który nie miałby w swoich kartach nierozliczonych historii, takich, o których nie ma ochoty opowiadać, albo o których chciałby zapomnieć. Tyle że dzisiaj zaczynamy swoją historię prostować do granic niemożliwości. Gdy Wyspiański pisał "Wesele", chodziło o wolność i niepodległość. Gdy ja robiłem swoje pierwsze "Wesele", to z 2004 roku, wolność i niepodległość już mieliśmy, ale nie było wartości. Liczyła się kasa i fasada. Dziś nastał czas rozliczenia z własną historią. Byłem jednym z tych Polaków, którym Jan Tomasz Gross otworzył oczy. Od razu pomyślałem, że "Sąsiedzi" to jest temat na film i bardzo chciałem go zrobić. Jednak szybko powstało "Pokłosie" i z perspektywy czasu myślę, że bardzo dobrze się stało, że wtedy w ten temat nie wszedłem, bo dzisiaj wiem, że nie byłem na niego gotowy. "Wesele" to jest opowieść o miejscu, o ludziach, o emocjach i o tym, dlaczego wyparliśmy Żydów z pamięci, dlaczego polski antysemityzm ma tak mocne fundamenty i dlaczego radzi sobie świetnie, nawet bez Żydów.

Reżyser stworzył film w odpowiedzi na zakłamywanie historii Polski i inne działania polskiego rządu, które potępia: 

Żyję w Polsce, jestem Polakiem i moje dzieci też jeszcze są tutaj. Ja zrobiłem film o tym, co dzieje się w mojej głowie. Co mnie boli. A boli mnie to, że w podręcznikach do historii jest jakaś wzmianka o Jedwabnem, że zbrodni dokonali Niemcy albo faszyści. I widzę, że może być jeszcze gorzej. Za chwilę pan Czarnek wprowadzi do podręczników dziesięć napisanych biblijną czcionką stron o bestialsko zdradzonych o świcie. Pogromy wygumkuje. Smoleńsk będzie jedynym punktem odniesienia w naszej historii. Następny etap to zastąpienie podręczników Biblią.

Polecamy

Filmowiec zauważył również, że część społeczeństwa może odebrać "Wesele" w specyficzny sposób. Wojciech Smarzowski nie wyklucza, że podobnie jak jego inne filmy, dotykające niewygodnych momentów historii, nowy tytuł może zostać zakazany:

To nie jest koniunkturalna produkcja, bo Smarzowski wyczuł temat. Ten film powstał z głębokiej i wewnętrznej potrzeby. Robiąc ten film, miałem świadomość, że wyleją się na mnie pomyje. Prawdopodobnie na lata stanę się nadwornym Żydem polskiej kinematografii i przejmę od Maćka Stuhra berło po "Pokłosiu". "Róża" jest zakazana w Rosji, "Wołyń" - na Ukrainie, a "Wesele" może być zakazane w Polsce.

Czy nowy film Smarzowskiego zostanie zdjęty z afisza? W to raczej trudno uwierzyć, biorąc pod uwagę popularność twórcy. Definitywnie wywoła wiele komentarzy, być może więcej niż poprzednia produkcja reżysera, czyli "Kler".

W rolach głównych wystąpili Robert Więckiewicz, Michalina Łabacz, Agata Kulesza, Andrzej Chyra, Ryszard Ronczewski, Arkadiusz Jakubik, Mateusz Więcławek, Przemysław Przestrzelski oraz Agata Turkot. Film "Wesele" trafi do kin już 8 października 2021 roku. 

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.