Speedy Gonzales przebiegnie przez kinowe ekrany

Robert Skowronski
05.04.2016 14:40
Speedy Gonzales przebiegnie przez kinowe ekrany Fot. kadr z filmu

Najszybsza mysz w całym Meksyku dostanie swój pełnometrażowy film. „Speedy” znalazł też już odtwórcę głównej roli.

Pomysł na to, aby animowana postać studia Warner Bros. trafiła na wielki ekran pojawiła się już kilka lat temu. Reaktywacja idei nastąpiła w grudniu 2015 roku. Ostatnie miesiące to szukanie aktora, który użyczyłby głosu Speedy'emu Gonzalesowi. Postawiono na Eugenia Derbeza, który dubbingował już „Księgę życia”, „Imaginum” oraz postać Osła w hiszpańskojęzycznym „Shreku”. We własnej osobie wystąpił ostatnio w „Cudach z nieba”, które trafiły do polskich kin w marcu 2016. Wcześniej głosu animowanej myszce udzielał Mel Blanc.

Derbez wyznał, że jest zapoznany z postacią od najmłodszych lat, gdyż to właśnie kreskówki z serii Looney Tunes” umilały jego dzieciństwo:

W Meksyku dorastaliśmy oglądając „Speedy'ego Gonzalesa”. Był jak superbohater, czy też raczej rewolucjonista, jak Simon Bolivar czy Pacho Villa. Czuwał nad słabszymi, ale był też zuchwały i miał słabość do kobiet. Jestem podekscytowany możliwością przeniesienia tej postaci na duży ekran. Poza tym, że jestem Meksykaninem, to moje pełne imię i nazwisko brzmi Eugenio Derbez Gonzalez i mam też duże uszy.

Producentem „Speedy'ego” będzie Dylan Sellers z Rivers Edge Films, a także Derbez i Ben Odell z 3pas Studios. Scenariusz filmu napisze Hank Nelken, zaś całość doczeka się zarówno anglo- i hiszpańskojęzycznej wersji. To dlatego, że myszka w dalszym ciągu cieszy się niesłabnącą popularnością wśród meksykańskiej części społeczeństwa.

O koncepcie na animowanego bohatera opowiedział scenarzysta obrazu:

Widzimy to jako historię powstania wielkiego mistrza, kogoś na wzór Robin Hooda, kto ostatecznie będzie zabierać bogatym i dawać biednym. W czasach, gdy Donald Trump ma swoje pięć minut, świat potrzebuje Speedy'ego bardziej niż kiedykolwiek.

Speedy Gonzales debiutował w 1953 roku u boku kota Sylwestra, którego doprowadzał do pasji. Mysz swój charakterystyczny wygląd uzyskała dopiero dwa lata później, gdy doczekała się poświęconej sobie serii. Ulubionym zakrzyknięciem postaci jest: „Arriba! Arriba! Andale! Andale!” - liczymy, że Derbez poradził sobie z nim na tyle, że rozgrzeje nas ono bardziej niż papryczka habanero. Gdybyście nie pamiętali bajek ze Speedym, to przypominamy jeden z odcinków:

Jeżeli kochacie stare kreskówki, to z pewnością ucieszy Was fakt, że na antenę Cartoon Network powracają też „Atomówki”. O odświeżonym serialu możemy się już przekonać poprzez udostępnione fragmenty.

Co sądzicie o pomyśle na „Speedy'ego”?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.