Taika Waititi podziękował za Grammy: "Widzę, że teraz dajecie je już komukolwiek" [WIDEO]

16.03.2021 11:26
Taika Waititi Fot. ROBYN BECK/AFP/East News

Taika Waititi w ubiegłą niedzielę został nagrodzony Grammy w kategorii "Najlepsza kompilacyjna ścieżka dźwiękowa" za film "Jojo Rabbit". Nagrodę odebrał w swojej przyczepie na planie "Thor: Love and Thuder" i jak zwykle podziękował za nią po swojemu. Statuetka przybliżyła go o krok do osiągnięcia nazywanego w skrócie EGOT.

Taika Waititi, który pierwsze kroki w branży filmowej stawiał jako aktor w nowozelandzkich, niskobudżetowych produkcjach, przeszedł długą drogę, by zajmować dziś istotne miejsce w hollywoodzkim panteonie. Choć pierwszą nominację do Oscara otrzymał już w 2005 roku za krótkometrażowy film "Two Cars, One Night", dopiero w roku 2020 nietuzinkowy scenariusz filmu "Jojo Rabbit" (napisany na podstawie książki Chistine Leunens) przyniósł mu zasłużoną statuetkę. W niedzielę 14 marca 2021 otrzymał kolejną prestiżową nagrodę. Reżyser, aktor i producent został nagrodzony Grammy za najlepszą kompilacyjną ścieżkę dźwiękową w filmie "Jojo Rabbit". 

Polecamy

Taikia Waititi otrzymał Grammy. Zobacz podziękowania [WIDEO]

Waititi przyjął nagrodę Grammy "zdalnie", siedząc w swojej przyczepie na planie filmu "Thor: Love and Thunder", który kręci właśnie w Australii. "Widzę, że teraz dają już Grammy komukolwiek" stwierdził, dziękując za "ten zaszczyt". W opisie do przemówienia reżysera, scenarzysty i producenta "Jojo Rabbit" możemy natomiast przeczytać, że jest teraz w połowie drogi do EGOT, czyli najwyższego wyróżnienia w obrębie kultury masowej.

Polecamy

Co to jest EGOT i czy Taika Waititi ma szanse go skompletować?

EGOT to skrótowiec stworzony z pierwszych liter nazw najważniejszych nagród w amerykańskim przemyśle rozrywkowym - Emmy, Grammy, Oscary i Tony. Pierwsze otrzymuje się za osiągnięcia w zakresie produkcji telewizyjnych, drugie za osiągnięcia muzyczne, trzecie za filmy, a czwarte za dokonania w obszarze teatru broadwayowskiego. Tylko najwybitniejsi przedstawiciele branży rozrywkowej byli w stanie zgarnąć wszystkie cztery wyróżnienia. Dotychczas komplet zgromadziło jedynie piętnaście osób, a nieoczekiwane tegoroczne Grammy przybliżyło nowozelandzkiego filmowca o krok do rozbicia banku.

Zobacz także

Jako laureat Oscara i Grammy, musi otrzymać jeszcze Emmy i Tony, by skompletować najważniejsze amerykańskie nagrody w dziedzinie rozrywki. Biorąc pod uwagę ilość telewizyjnych projektów, nad którymi obecnie pracuje, można założyć, że zdobycie Emmy jest tylko kwestią czasu. Najtrudniej może być z nagrodą Tony, ale Waititi zdaje się być artystą, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Broadwayowskie wersje "Thora: Ragnaroku" czy "Co robimy w ukryciu" to wcale nie aż tak niecodzienny pomysł, a w wykonaniu twórcy ich filmowych pierwowzorów, z pewnością mogłyby zyskać zarówno miłość fanów, jak i uznanie krytyków. Wyobraźnia Waititiego może go zresztą zawieść w różne nieodkryte jeszcze obszary, więc zamiast podsuwać pomysły, po prostu - gratulujemy i trzymamy kciuki!

Natalia Hluzov
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.